Reklama

Reklama

Revol: Tomek mógł zostać uratowany

"Tomek mógł zostać uratowany - jeżeli akcja ratunkowa byłaby szybsza" - tak twierdzi francuska alpinistka Elisabeth Revol, która pozostawiła Tomasza Mackiewicza w ciężkim stanie na wysokości ponad 7 tysięcy metrów na Nanga Parbat w Himalajach. Revol i jej przyjaciel Ludovic Giambiasi - który koordynował akcję ratunkową - oskarżają pakistańską armię o cyniczne kłamstwa i szantaż finansowy.

Według Ludovica Giambiasiego zarządca wojskowych helikopterów w Islamabadzie zażądał najpierw 15 tysięcy dolarów, później 20 tysięcy, a w końcu 40 tysięcy dolarów. Do tego, nawet kiedy udało się zebrać 50 tysięcy dolarów w internecie, "pewni Pakistańczycy" - jak wyraził się Giambiasi - oświadczyli, że śmigłowce nie wystartują, by ratować Elisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza, zanim kwota nie zostanie przekazana im w gotówce. Ludovic Gimabiasi opowiada, że polska ambasada potrzebowała na to dwóch dni - co znacznie opóźniło akcję.

Reklama

To Pakistańczycy mieli również polecić Revol pozostawienie Mackiwicza na wysokości ponad 7 tysięcy metrów. Zapewniali, że Polaka zabierze stamtąd jeden z helikopterów. Giambiasi twierdzi, że później okazało się, iż śmigłowce pakistańskiej armii nie są w stanie wzbić się na tak dużą wysokość.

Marek Gładysz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje