Reklama

Reklama

Reportaż CNN o osobach LGBT w Polsce. Ambasada RP reaguje

Ambasada RP w USA opublikowała w poniedziałek (19 października) list, w którym odnosi się do reportażu CNN o osobach LGBT w Polsce. Zapewnia, że wszystkie osoby w kraju, w tym członkowie społeczności LGBT, mają pełne prawo do ochrony przed nienawiścią, przemocą i dyskryminacją.

"Polski rząd jest zobowiązany do przestrzegania zapisanych w Konstytucji RP praw wszystkich swoich obywateli, w tym równości wobec prawa i niebycia dyskryminowanym" - czytamy w liście opublikowanym na Twitterze.

Reklama

Polska ambasada przekonuje w piśmie, że "wszystkie osoby w Polsce, w tym członkowie społeczności LGBT, mają prawo do pełnej ochrony przed nienawiścią, przemocą i dyskryminacją". I zaznacza, że "ustawodawstwo RP gwarantuje równość i godność osobom LGBT we wszystkich obszarach życia, co jest zgodne z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka".

"Strefy wolne od ideologii LGBT"

Sprawa praw osób o orientacji seksualnej innej niż heteroseksualna stała się głośna, gdy niektóre władze samorządowe w Polsce zaczęły przyjmować niewiążące prawnie uchwały o "strefach wolnych od ideologii LGBT". Kwestia ta była poruszana m.in. przez Parlament Europejski.

W stanowisku przedstawionym w poniedziałek polska ambasada nazywa uchwały gmin "prawnie niewiążącymi deklaracjami, które zostały przyjęte przez nieliczną mniejszość samorządów w Polsce". Dodaje, że władze państwowe "stanowczo potępiają" ustawianie tablic "strefa wolna od LGBT".

Reportaż CNN. "Wrogość na ulicach aż kipi"

Reportaż CNN zatytułowany był "Nie przynależysz tutaj. W polskich 'strefach wolnych od LGBT' samo istnienie to już akt buntu". Dziennikarze Rob Picheta i Ivana Kottasova napisali go na podstawie materiałów zebranych podczas wyjazdu do Polski w lecie, gdzie przeprowadzili rozmowy z reprezentantami różnych środowisk, w tym LGBT. 

W wywiadach osoby ze środowiska LGBT mówiły, że nie czują się bezpiecznie. "Homofobiczna retoryka jest głoszona przez państwo i w kościołach, a wrogość na ulicach aż kipi" - czytamy w reportażu.

W amerykańskiej kampanii wyborczej do sprawy uchwał odniósł się pod koniec września kandydat demokratów na prezydenta USA Joe Biden. "Wyrażę się jasno: prawa LGBTQ+ to prawa człowieka - a na 'strefy wolne od LGBT' nie ma miejsca w Unii Europejskiej ani nigdzie na świecie" - napisał na Twitterze.

Ambasada RP w USA odpowiedziała na to, że opinia Bidena opiera się na niedokładnych informacjach medialnych, ponieważ w Polsce nie istnieją żadne "strefy wolne od LGBT". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje