Reklama

Reklama

Rebelianci z Aleppo apelują o pięciodniowy rozejm

Syryjscy rebelianci, oblegani przez siły rządowe we wschodnim Aleppo, zaapelowali o natychmiastowe wprowadzenie pięciodniowego rozejmu dla ewakuacji cywilów i rannych. Kreml twierdzi, że wciąż możliwa jest umowa w sprawie opuszczenia Aleppo przez rebeliantów.

W opublikowanym w środę oświadczeniu dotyczącym - jak to nazwano - "inicjatywy humanitarnej" - Rada Przywództwa w Aleppo poprosiła o ewakuowanie pod nadzorem ONZ około 500 osób, będących w krytycznym stanie, ze wschodniego Aleppo oraz ewakuację cywilów na tereny wiejskie na północ od Aleppo.

Reklama

W komunikacie wezwano wszystkie zaangażowane w konflikt strony do rozmów na temat przyszłości miasta, gdy sytuacja humanitarna zostanie opanowana.

Tymczasem Kreml oświadczył w środę, że potencjalna amerykańsko-rosyjska umowa, zezwalająca syryjskim rebeliantom na bezpieczne opuszczenie Aleppo, jest wciąż aktualna, ale na razie nie zostały zaplanowane żadne rozmowy w tej sprawie między obu krajami.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział dziennikarzom, że rosyjscy i amerykańscy eksperci są w kontakcie w kwestiach Syrii. Dodał, że nic nie wie na temat ewentualnie planowanych rozmów na wysokim szczeblu.

Jak dotąd bardzo niewielu rebeliantów opuściło Aleppo - dodał Pieskow, określając tych, którzy zostali w mieście, mianem terrorystów jednoczących się wokół bojowników z dawnego Frontu al-Nusra obecnie znanego jako Dżabhat Fatah al-Szam. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje