Reklama

Reklama

Putin o dostawach gazu, Syrii i ingerencji w wybory

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w sobotę, że są przesłanki do odbudowy relacji z USA i ocenił jako bardziej pragmatyczne stanowisko Ameryki w sprawie Syrii. Pytany o dostawy gazu z USA do Europy zapewnił, że gaz rosyjski ma przewagę konkurencyjną.

Na konferencji prasowej w Hamburgu po zakończeniu szczytu G20 Putin ocenił, że udało mu się nawiązać osobiste relacje z Trumpem podczas ich pierwszego spotkania, do którego doszło w kuluarach szczytu w piątek.

"Jeśli będziemy budować stosunki między Rosją i USA tak, jak przebiegały wczorajsze rozmowy, to zdołamy odbudować chociażby częściowo ten stopień współpracy, jakiego potrzebujemy" - powiedział. Wyraził nadzieję na przezwyciężenie kryzysu w relacjach obu krajów i ocenił, że "pewne przesłanki do tego zostały stworzone".

O gazie

Rosyjski prezydent zapewnił, że odnosi się pozytywnie do możliwości dostaw do Europy amerykańskiego gazu, ponieważ - jak przekonywał - Rosja popiera konkurencję na rynku, a jej gaz ma przewagę konkurencyjną.

Reklama

"Zdrowa konkurencja jest korzystna dla wszystkich. Opowiadamy się za otwartym rynkiem i za zdrową konkurencją" - powiedział Putin. "Dzisiaj jest faktem absolutnie oczywistym, o czym może powiedzieć każdy specjalista, że koszty własne produkcji i dostaw gazu skroplonego z USA do Europy są znacznie wyższe niż naszego LNG i nieporównywalne, jeśli chodzi o koszt, z rosyjskim gazem dostarczanym rurociągami" - oświadczył.

O Syrii

Putin podkreślał podczas konferencji zawarte z Trumpem w piątek ustalenia dotyczące Syrii. Ocenił, że stanowisko Waszyngtonu stało się "bardziej pragmatyczne"; jak relacjonował, stanowisko to "jakby się nie zmieniło, ale istnieje zrozumienie, że jednocząc wysiłki, możemy wiele osiągnąć".

Jako jeden z przełomów określił porozumienia dotyczące zawieszenia broni w strefie deeskalacji w południowo-wschodniej Syrii, które ma wejść w życie w niedzielę. "To realny rezultat wspólnej pracy, w tym z USA" - podkreślił, przypominając, że współpracowano również z Jordanią i konsultowano się z Izraelem.

Putin powtórzył przy tym wcześniejsze stanowisko Rosji, iż o losie prezydenta Syrii Baszara el-Asada "powinien decydować naród syryjski".

O ingerencji w wybory

Na konferencji prasowej Putin przyznał, że Trump zadawał mu pytania dotyczące domniemanej ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA. Jego zdaniem amerykański prezydent przyjął do wiadomości jego odpowiedzi. Putin zapewnił, że "nie ma żadnych podstaw, by sądzić, że Rosja ingerowała w proces przedwyborczy w Stanach Zjednoczonych".

W odpowiedzi na pytanie o ingerencję Rosji w jesienne wybory parlamentarne w Niemczech gospodarz Kremla odparł: "nie ingerowaliśmy (w wybory) w USA, po co nam jeszcze tutaj tworzyć problemy?" i podkreślił, że Rosja ma dobre relacje z Niemcami.

"To nasz największy partner handlowy i gospodarczy wśród krajów europejskich, jeden z głównych partnerów handlowych na świecie" - podkreślił Putin. Powtórzył także ocenę, iż gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec odpowiada interesom gospodarczym Niemiec i Europy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje