Reklama

Reklama

Przyszłość Meksyku po zatrzymaniu „El Chapo”

Po zatrzymaniu w sobotę najbardziej poszukiwanego przestępcy na świecie, Joaquina "El Chapo" Guzmana analitycy zastanawiają się nad jego przyszłością. Procedura ekstradycyjna zezwala na to, by przestępca oczekujący na wyrok w Meksyku mógł być sądzony w Stanach Zjednoczonych. Czy tak się stanie w przypadku "El Chapo"?

Zatrzymanie Guzmana uznano za największy sukces współdziałania rządu meksykańskiego i amerykańskiego od 30 lat.

Przestępca był uważany za największego wroga publicznego Stanów Zjednoczonych i najważniejszy cel poszukiwań CIA od czasu zabicia szefa Al-Kaidy Osamy bin Ladena. Niewykluczone, że rząd USA, jak w przypadkach innych szefów mafii, poprosi o ekstradycję byłego szefa kartelu Sinaloa. Decyzja w jego sprawie zapadnie we wtorek.

"El Chapo" niejednokrotnie był porównywany z Kolumbijczykiem Pablo Escobarem, baronem narkotykowym, który za sprawą przemytu kokainy do USA stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie.

Były szef kartelu Sinaloa został schwytany w ostatnią sobotę w Meksyku po 13 latach poszukiwań. Po raz pierwszy trafił do więzienia w 1993 roku, skąd udało mu się uciec po 8 latach. Według szacunków amerykańskiego magazynu "Forbes" dwa lata temu jego majątek wynosił ok. 3 miliardów dolarów.

Dowiedz się więcej na temat: El Chapo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje