Reklama

Reklama

Przemówienie Trumpa w ONZ. Wspomniał o Polsce

Amerykański prezydent Donald Trump powiedział we wtorek podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że USA pracują z krajami Zatoki Perskiej, by utworzyć regionalny sojusz. W zaskakującym przemówieniu chwalił m.in. Polskę. Zaapelował, by Niemcy brały przykład z Polski w kwestii zaspokojenia potrzeb energetycznych.

W płomiennym przemówieniu Trump wymienił cztery kraje, które zmieniają się, osiągając tym samym sukces: Indie, Arabię Saudyjską, Izrael i Polskę. Mówił: "W Polsce wielki naród staje w obronie swej niepodległości". Dodał, że Stany Zjednoczone udzielą w przyszłości pomocy zagranicznej jedynie tym, którzy je szanują, i tym, którzy są przyjaciółmi USA.

Brać przykład z Polski

Trump zwrócił się do Niemiec, aby brały przykład z Polski i nie polegały na Rosji, jeśli chodzi o dostawy energii, co może uczynić ją podatną na "wymuszenia i zastraszanie".

"Opieranie się na jednym zagranicznym dostawcy może narazić państwa na wymuszenia i zastraszanie, dlatego gratulujemy państwom europejskim, takim jak Polska, że prowadzą budowę bałtyckiego rurociągu, tak aby kraje nie były zależne od Rosji w celu zaspokojenia swoich potrzeb energetycznych" - powiedział Trump.

Reklama

"Niemcy będą całkowicie uzależnione od rosyjskiej energii, jeśli natychmiast nie zmienią kursu" - podkreślił.

Chodzi o budowę gazociągu Baltic Pipe, który ma połączyć złoża gazu znajdujące się na norweskim szelfie Morza Północnego przez system duński i Bałtyk z polskim wybrzeżem.

Baltic Pipe wraz z terminalem LNG w Świnoujściu jest częścią tzw. Korytarza Północ-Południe, dzięki któremu gaz pochodzący z Norwegii bądź gaz, który trafi do terminala LNG, będzie mógł być transportowany przez Polskę w kierunku południowym

Rosyjski koncern Gazprom i jego europejscy partnerzy budują gazociąg Nord Stream 2, którego celem jest podwojenie ilości gazu ziemnego przepompowywanego z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, z pominięciem tradycyjnej trasy tranzytowej na Ukrainie.

Kwestia Chin, Korei i migracji

Wezwał też do "sprawiedliwej i zrównoważonej" wymiany handlowej. Podkreślił, że nierównowaga handlowa z Chinami "nie może być tolerowana". 

Trump zapewnił, że USA nie podpiszą międzynarodowego paktu w sprawie migracji, bo poszczególne kraje powinny prowadzić w tym zakresie własną politykę. Dodał, że chce ograniczyć do 25 proc. amerykański wkład w operacje pokojowe.

Prezydent Trump oświadczył też, że sankcje nałożone na Koreę Północną pozostają w mocy.

Prezydent USA zaapelował, by świat izolował reżim w Iranie. "Okropne porozumienie w sprawie programu nuklearnego było gratką dla irańskich przywódców" - powiedział.

Trump nie spotka się z prezydentem Iranu

Amerykański prezydent powiedział przed sesją ONZ, że nie będzie się spotykał się z prezydentem Iranu Hasanem Rowhanim, dopóki nie zmieni się polityka tego kraju.

"Nie spotkam się z nimi, dopóki nie zmienią swej melodii. To się zdarzy. Sądzę, że nie mają wyboru. Oczekujemy z niecierpliwością na możliwość świetnych relacji z Iranem, ale to nie zdarzy się teraz" - oznajmił prezydent.

"Iran nie ma innego wyjścia, jak zmienić się" - dodał.

Trump już wcześniej we wtorek powiedział, że nie ma w planie rozmowy Rowhanim, ale zasygnalizował możliwość takiego spotkania w przyszłości. Obaj politycy przebywają w Nowym Jorku na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

W ostatnich tygodniach Trump oraz sekretarz stanu USA Mike Pompeo kilkukrotnie sugerowali możliwość spotkania amerykańskiego prezydenta z jego irańskim odpowiednim albo z najwyższym przywódcą duchowym ajatollahem Alim Chameneiem, ale od czasu, gdy w maju Waszyngton wycofał się z porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego, a następnie wznowił sankcje gospodarcze, Teheran konsekwentnie odmawia prowadzenia rozmów. Również we wtorek wysoki rangą doradca Chameneia, Ali Akbar Welajati, oświadczył, że takie spotkanie jest nie do przyjęcia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje