Reklama

Reklama

Przed zamachem obejrzał wideo. "Walka w imię Proroka"

Podejrzany o próbę dokonania zamachu terrorystycznego Marokańczyk Ajub El Khazzani przed atakiem w pociągu TGV obejrzał w telefonie zamieszczone w internecie nagrania . Na wideo niezidentyfikowana osoba "nawoływała wiernych do podjęcia walki i porwania za broń w imię Proroka"

Francuskie władze wszczęły we wtorek oficjalne śledztwo w sprawie próby dokonania zamachu terrorystycznego w pociągu relacji Amsterdam-Paryż, podczas której ranne zostały trzy osoby. Podejrzany to Marokańczyk Ajub El Khazzani - poinformowała prokuratura.

Reklama

Decyzja o podjęciu śledztwa w sprawie usiłowania przeprowadzenia ataku terrorystycznego została podjęta na podstawie informacji udostępnionych przez służby bezpieczeństwa innych krajów europejskich oraz ze względu na czyny podejrzanego - powiedział prokurator Francois Molins.

El Khazzani miał przed atakiem oglądać w telefonie zamieszczone w internecie nagrania wideo, na których niezidentyfikowana osoba "nawoływała wiernych do podjęcia walki i porwania za broń w imię Proroka" - powiedział Molins podczas konferencji prasowej.

Zdaniem prokuratury zeznania podejrzanego, który twierdzi, że chciał po prostu obrabować pasażerów pociągu, są "mocno naciągane".

El Khazzani, który przez służby wywiadowcze czterech krajów (Hiszpanii, Francji, Niemiec i Belgii) uważany jest za radykalnego islamistę, twierdzi, że znalazł kałasznikowa w walizce w parku przy dworcu Midi w Brukseli, gdzie zazwyczaj śpi wraz z innymi bezdomnymi.

Mężczyzna, który zdaniem prokuratury chciał dokonać zaplanowanego zamachu terrorystycznego, został obezwładniony przez trzech Amerykanów i Brytyjczyka. Prezydent Francji Francois Hollande odznaczył ich w poniedziałek Legią Honorową; jak powiedział prezydent, to dzięki nim udało się uniknąć masakry.

Zatrzymany napastnik został przekazany francuskiej policji na dworcu w Arras. Teraz, gdy oficjalne śledztwo zostało rozpoczęte, francuskie władze będą musiały postawić El Khazzaniemu zarzuty do wtorku wieczorem - wyjaśnia AP. W przeciwnym wypadku zgodnie z francuskim prawem muszą uzyskać zgodę na przedłużenie aresztu tymczasowego.

Molins poinformował, że następnym krokiem w postępowaniu będzie ustalenie, skąd pochodziła broń podejrzanego, w jaki sposób została sfinansowana i czy miał on jakichkolwiek wspólników. Prokuratura odmówiła jednak podania bardziej szczegółowych informacji w sprawie śledztwa.

W chwili ataku El Khazzani miał przy sobie kałasznikowa, pistolet kalibru 9 mm, 270 sztuk amunicji i noże. Do pociągu wsiadł w Brukseli.

Do ataku doszło na terytorium Belgii, w pociągu przewoźnika kolejowego Thalys, który zapewnia połączenia kolejowe między Francją, Belgią, Holandią i Niemcami, korzystając z pociągów dużych prędkości TGV.

Dowiedz się więcej na temat: zamach terrorystyczny | Francja | Ajub El Khazzani

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje