Reklama

Reklama

Protesty na Białorusi: Zatrzymano ponad 20 dziennikarzy

Ponad 20 dziennikarze białoruskich i rosyjskich mediów zostało w niedzielę (11 października) zatrzymanych przez białoruskie służby. Przedstawiciele mediów byli obecni podczas akcji protestacyjnych w różnych miastach kraju - poinformowało niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ).

Według BAŻ w Mińsku zatrzymano 17 dziennikarzy, w Grodnie - czworo, a w Witebsku dwoje.

Reklama

Centrum praw człowieka "Wiasna" poinformowało, że wśród zatrzymanych byli dziennikarze rosyjscy oraz białoruscy - zarówno mediów niezależnych, jak i państwowych.

Wcześniej rzeczniczka mińskiej milicji Natalla Hanusiewicz potwierdziła agencji Interfax-Zapad zatrzymanie grupy dziennikarzy w Mińsku, dodając, że przewieziono ich do komisariatu w celu sprawdzenia dokumentów.

"Czekamy"

Rosyjska agencja TASS informowała wcześniej o zatrzymaniu, a następnie zwolnieniu czworga jej dziennikarzy. Przy tym dwóch z nich zatrzymano i zwolniono dwukrotnie po sprawdzeniu dokumentów.

Tymczasem agencja Interfax-Zapad podała, że części dziennikarzy po sprawdzeniu dokumentów nie zwolniono. - Pozwolili nam wyjść na ulicę zapalić, więc tu stoimy i oddychamy świeżym powietrzem. Na pytanie, jak długo będą nas tu trzymać, funkcjonariusz milicji odparł: "Czekamy". Nie powiedział na co: na rozkaz czy coś innego - powiedział jeden z dziennikarzy.

Według relacji białoruskich mediów wśród zatrzymanych byli dziennikarze agencji BiełaPAN, pisma "Nowy Czas", portali TUT.by i Onliner, a także państwowej agencji informacyjnej BiełTA. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje