Reklama

Reklama

Prezydent Litwy o "mocnym przesłaniu" dla władz Białorusi

Występując w ONZ prezydent Litwy Gitanas Nauseda wezwał we wtorek (22 września) społeczność międzynarodową do "mocnego przesłania" dla władz Białorusi, oskarżając je o łamanie prawa międzynarodowego i praw człowieka.

W przemówieniu odtworzonym podczas debaty generalnej 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Nauseda stwierdził, że na Białorusi "bezprawny reżim umyślnie używa brutalnej siły wobec uczestników pokojowych protestów".

Reklama

Litewski przywódca zwrócił uwagę, że istnieją dowody na "pobicia oraz tortury" przez służby bezpieczeństwa i wezwał do potępienia przemocy.

Brak odpowiedzi na przemoc "tylko sprzyjałoby klimatowi poczucia bezkarności i podważyłoby praworządność na świecie" - ocenił Nauseda. Wezwał przy tym do obrony międzynarodowych wartości.

Prezydent Litwy wyraził przekonanie, że ONZ oraz inne międzynarodowe instytucje powinny obserwować sytuację na Białorusi oraz "nalegać na jej władze, by powstrzymywały się przed używaniem siły, stosowały się do zasad prawa międzynarodowego i praw człowieka oraz rozpoczęły w końcu pokojową zmianę władzy".

- Wierzę, że społeczność międzynarodowa powinna wysłać mocne przesłanie obecnym władzom Białorusi - wszyscy bezprawnie aresztowani oraz więźniowie polityczni powinni być uwolnieni, a ci odpowiedzialni za użycie siły i tortury pociągnięci do odpowiedzialności - powiedział Nauseda.

"Bronić obiektywnych narracji historycznych"

W swym wystąpieniu Nauseda poruszył również temat dezinformacji w dziedzinie historii, apelując by nie popełniać błędów poprzedniego stulecia.

- Musimy bronić obiektywnych narracji historycznych, które są coraz bardziej atakowane przez siły rewizjonistyczne - oświadczył.

Prezydent Litwy zadeklarował, że Wilno "odrzuca przestarzały pogląd, iż silni mogą dzielić świat na swoje strefy interesów". - Tajne porozumienia - jak to zawarte w Moskwie w 1939 roku (Pakt Ribbentrop-Mołotow - PAP) oraz w Jałcie w 1945 - nie mogą być znów podpisywane - stwierdził.

Prezydent Łotwy o rosyjskiej dezinformacji

O Białorusi w swoim przemówieniu podczas debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego mówił również prezydent Łotwy Egils Levits. Wezwał do zakończenia "brutalnych represji" wobec pokojowo protestujących Białorusinów oraz do "nowych, demokratycznych i transparentnych wyborów".

Prezydent Łotwy przypomniał, że Ryga zapewnia medyczne wsparcie "dla kilku ofiar represji".

Levits w wystąpieniu wskazywał na problemy związane z dezinformacją w sieci. Wśród przykładów wymienił "próby Rosji dotyczące fałszowania historii, szczególnie w kontekście II wojny światowej".

Litwa, Łotwa i Estonia nałożyły pod koniec sierpnia sankcje na 30 przedstawicieli władz Białorusi, w tym na prezydenta Alaksandra Łukaszenkę. Sankcje objęły osoby, które według tych krajów, mają związek z fałszerstwami w trakcie wyborów prezydenckich 9 sierpnia i z przemocą podczas tłumienia protestów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje