Reklama

Reklama

Prezydent Kirchner zachowała kontrolę nad parlamentem

- Rządząca koalicja prezydent Argentyny Cristiny Fernandez de Kirchner utrzymała kontrolę nad parlamentem w rezultacie niedzielnych częściowych wyborów do parlamentu, ale opozycja wzmocniła się - wskazują wstępne wyniki.

Po przeliczeniu 70 proc. głosów opozycyjny Front Odnowy Sergio Massy zmierza do zwycięstwa w kluczowej prowincji Buenos Aires i wzmacnia się w kilku innych. Głosowanie przebiegło spokojnie, bez incydentów.

Reklama

W wyborach w połowie kadencji parlamentu bój toczył się o 127 miejsc w liczącej 257 członków Izbie Deputowanych i 1/3 miejsc w 72-osobowym Senacie. Frekwencja wyniosła ponad 75 proc. Po raz pierwszy w głosowaniu  mogły brać udział osoby w wieku 16 i 17 lat.

Minister spraw wewnętrznych Florencio Randazzo, poinformował, że w prowincji Buenos Aires kandydat popierany przez przywódcę Frontu Odnowy Sergio Massę (byłego szefa personelu prezydent Kirchner) wygrał z konkurentem z Frontu Zwycięstwa (FV) w stosunku 43:32 proc.

W prowincji Buenos Aires mieszka 40 proc. wyborców. Jest to główny ośrodek produkcji rolnej i przemysłowej kraju. Utrata tej prowincji oznaczałaby zmniejszenie większości koalicji rządowej w parlamencie do kilku głosów.

Massa, który jest burmistrzem zasobnego miasta Tigre w tej prowincji, przewodził własnej liście kandydatów. Obejmując urząd burmistrza był członkiem prezydenckiej partii FV, ale w czerwcu 2013 r. założył własne ugrupowanie Front Odnowy. Uważany jest za jednego z czołowych kandydatów do prezydentury w roku 2015.

Analitycy wskazują, że niedzielne wybory oznaczają w istocie początek kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2015 r.

Mąż obecnej prezydent, Nestor Kirchner, rządził krajem od roku 2003 do 2007, kiedy ustąpił z powodów zdrowotnych i zastąpiła go małżonka. Została wybrana na drugą kadencję w 2011 r. Konstytucja zabrania jej ubiegania się o wybór na trzecią kadencję. Według Associated Press, Kirchner miała nadzieję, że dobry wynik jej ugrupowania w wyborach umożliwi przeforsowanie zmiany konstytucji, tak aby mogła ubiegać się o ponowny wybór w 2015 r. 

Prezydencki Front Zwycięstwa wciąż jest silny w skali ogólnokrajowej, jednak wysoka inflacja, brak poczucia bezpieczeństwa i surowe ograniczenia na rynku walutowym zmniejszyły znacznie zaufanie do rządu, zwłaszcza klasy średniej.

"Jutro obudzimy się z nową mapą polityczną kraju" - powiedział burmistrz stołecznego Buenos Aires Mauricio Macri, również wymieniany jako kandydat do fotela prezydenta.

W wyborach prezydenckich w 2015 r. stawką będą rządy nad krajem będącym jednym z największych eksporterów zboża na świecie. Argentyna korzysta na zwiększającym się zapotrzebowaniu na żywność, ale z drugiej strony chce przyciągnąć zagranicznych inwestorów niezbędnych do rozpoczęcia eksploatacji złóż ropy Vaca Muerta i gazu ziemnego w Patagonii.

Dowiedz się więcej na temat: Cristina Fernandez de Kirchner | Argentyna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy