Reklama

Reklama

Prezydent Filip oskarżony o kierowanie gangiem zabójców

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte został oskarżony o kierowanie gangiem zabójców. Miało to mieć miejsce, gdy był burmistrzem miasta Davao na południu kraju. Prezydenta Duterte oskarżył były policjant i członek gangu Arthur Lascanas, który przyznał się do popełnionych zbrodni.

W obecności trzech działaczy ruchów praw człowieka, że gang zamordował kilkadziesiąt osób - krytyków burmistrza Duterte lub przestępców. Wśród zabitych miała być kobieta w ciąży. Arthur Lascanas twierdzi, że w imię lojalności wobec gangu zabił dwóch swoich braci, którzy handlowali narkotykami. Miał otrzymać za to pieniądze od burmistrza.  

Rodrigo Duterte odrzuca oskarżenia o kierowanie gangiem. Jego rzecznik oświadczył, że wyznania Arthura Lascanasa są częścią politycznej gry, mającej zniszczyć prezydenta. 

Po objęciu urzędu Rodrigo Duterte wezwał do zabijania handlarzy narkotyków. Jak się szacuje, w ciągu siedmiu miesięcy zginęło na Filipinach ponad 7600 osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy