Reklama

Reklama

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podejrzewany o korupcję

Kolejna z rosyjskich partii, reprezentowanych w parlamencie, oczekuje od premiera Dmitrija Miedwiediewa wyjaśnień odnośnie zarzutu korupcji. Rosjanie chcą, aby szef rządu odniósł się do doniesień o przyjmowaniu przez niego korzyści majątkowych od oligarchów.

O sprawie stało się głośno, gdy lider opozycji Aleksiej Nawalny opublikował film, w którym zarzucił szefowi rządu stworzenie sieci powiązań korupcyjnych i wejście w posiadanie pałaców, winnic i luksusowych jachtów. Sam Dmitrij Miedwiediew nigdy nie odniósł się do tych oskarżeń, a jego współpracownicy ograniczyli się do stwierdzenia, że są one elementem kampanii wyborczej Aleksieja Nawalnego.

W połowie marca deputowany Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Walerij Raszkin zwrócił się pisemnie do organów ścigania, w tym do Prokuratora Generalnego, aby zbadał zarzuty stawiane Miedwiediewowi.

Reklama

Następnym politykiem, który tym razem zwrócił się bezpośrednio do szefa rządu o wyjaśnienie afery korupcyjnej, okazał się lider Sprawiedliwej Rosji Siergiej Mironow. W jego ocenie, Dmitrij Miedwiediew jest winien wyjaśnienia przede wszystkim kilkunastu milionom Rosjan, którzy obejrzeli film o jego korupcyjnych powiązaniach.

W minioną niedzielę w ponad osiemdziesięciu miastach Rosji odbyły się demonstracje, w trakcie których domagano się od organów ścigania zajęcia się sprawą Miedwiediewa. Władze zareagowały na protesty zatrzymaniami i represjami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje