Reklama

Reklama

Pożary na Rodos i w Turcji. Sceny ucieczki przypominały "piekło"

W Turcji i Grecji trwa walka z niszczycielskimi pożarami. W Grecji strażacy walczą z żywiołem m.in. na Rodos i na przedmieściach Aten, a w Turcji - w lasach południowo-wschodniego wybrzeża. Fala upałów w południowej Europie doprowadziła również do pożarów w Albanii oraz na wyspach Morza Śródziemnego, w tym na włoskiej Sycylii.

Pożary na Rodos

Jak podała agencja dpa, w nocy z poniedziałku na wtorek straż pożarna walczyła na wyspie Rodos z pożarami lasów i krzewów w pobliżu miejscowości Marica. Z powodu szybko rozprzestrzeniającego się ognia okoliczna ludność musiała zostać ewakuowana, ale obiekty turystyczne nie były zagrożone.

Pomniejsze pożary odnotowano na półwyspie Peloponez oraz przy granicy turecko-greckiej nad rzeką Ewros.

Ryzyko pożarów nadal wysokie

Pożar wybuchł też we wtorek w miejscowości Warympompi, 20 km na północ od centrum Aten. Ze względu na wysokie temperatury, dochodzące nawet pod 46 st. C, żywioł rozprzestrzenił się na kolejne miejscowości, zmuszając ich mieszkańców do opuszczenia domów oraz niszcząc budynki i samochody. Rząd ogłosił, że zapewni pokoje w hotelach osobom, które musiały uciekać.

Dotąd nie pojawiły się informacje o ofiarach śmiertelnych lub rannych.

Reklama

Meteorolodzy przewidują, że nawet gdy skończy się obecna fala upałów, utrzyma się wysokie zagrożenie pożarowe z powodu silnych wiatrów (zwanych meltemi), często występujących w sierpniu nad Morzem Egejskim.

Pożary w Turcji

W Turcji od środy 28 lipca wybuchło 119 pożarów w 32 prowincjach. W walkę z żywiołem włączyła się Unia Europejska. Do Turcji wysłano helikoptery do zrzucania wody - jeden z Chorwacji oraz dwa z Hiszpanii.

Lokalni strażacy są też wspierani przez helikoptery z Ukrainy, Rosji, Azerbejdżanu i Iranu.

"Piekło"

W niedzielę ewakuowano mieszkańców wioski Cokertme w zachodniej prowincji Mugla - doniosła AP. Część z nich opuściła swoje domostwa na łodziach. Burmistrz pobliskiego kurortu Bodrum, Ahmet Aras, określił, że sceny ucieczki przed pożarami przypominały "piekło". Ewakuowano także miasto Turunc.

Minister zdrowia Fahrettin Koca powiedział, że w pożarach ranne zostały setki osób, z czego kilkadziesiąt wciąż przebywa w szpitalach. Odnotowano też co najmniej osiem ofiar śmiertelnych.

Czytaj też:

Gigantyczne meduzy u wybrzeży Hiszpanii, winne zmiany klimatu

Pijesz wodę z butelki? Wpływasz nie tylko na środowisko, ale i zdrowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne