Reklama

Reklama

Powódź w Niemczech. W ciągu paru godzin spadło tyle deszczu, ile zwykle w miesiąc

Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD) dokonała pierwszej, szczegółowej oceny powodzi na zachodzie kraju. Jej wyniki są niepokojące. Według oceny DWD w miejscach dotkniętych powodzią w ciągu paru godzin albo paru dni spadło często dwa razy tyle deszczu, ile zwykle przez cały lipiec.

Niepogodę w ubiegłym tygodniu w wielu miejscach eksperci DWD uznali za "wydarzenie stulecia", podkreślając w ten sposób jego wyjątkowy charakter. 

W miejscach dotkniętych powodzią w ciągu paru godzin albo paru dni spadło często dwa razy tyle deszczu, ile zwykle przez cały lipiec. Takie są wyniki opublikowanego w czwartek 22 lipca w Offenbach specjalnego raportu DWD w sprawie katastrofalnej powodzi. Jego autorzy zaznaczają, że w wielu miejscach opady były jeszcze wyższe, co przełożyło się na spowodowane nimi szkody.

Z pomiarów DWD wynika, że w dorzeczu rzeki Ahr w Nadrenii-Palatynacie w ubiegłą środę (14.07.2021) w ciągu 24 godzin spadło miejscami do 147 litrów wody deszczowej na metr kwadratowy. Dolina tej rzeki należy do najbardziej spustoszonych miejsc podczas minionej powodzi. Podobne, a nawet jeszcze większe ilości wody deszczowej, spadły w środę w ciągu doby między innymi w dorzeczu rzek Erft, Kyll i Mozeli, jak również w dorzeczu rzeki Wupper i Rur w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Reklama

Niszczycielska siła

W sumie DWD na objętych niepogodą obszarach Nadrenii-Palatynatu i Nadrenii Północnej-Westfalii odnotowała rozległe, silne opady przekraczające 100 litrów wody deszczowej na metr kwadratowy w ciągu 72 godzin, a miejscami przeszło 150 litrów wody na metr kwadratowy. Zdaniem synoptyków z DWD gigantyczne ilości wody deszczowej przyniesionej przez niż "Bernd" trafiły na utrzymujące się od pewnego czasu opady i spadły na całkowicie nasyconą już wodą deszczową ziemię, która nie mogła wchłonąć więcej wody.

To, jak również fakt, że ekstremalnie wysokie opady wystąpiły w regionie pagórkowatym, sprawiło, że ich niszczycielska siła była szczególnie wysoka - stwierdzono w raporcie specjalnym Niemieckiej Służby Meteorologicznej.

Wąskie koryta rzek w tym regionie dodatkowo "skanalizowały" płynące nimi masy wodne, podnosząc ich odziaływanie na najbliższą okolicę. Po skierowaniu się obszaru niskiego ciśnienia na południowy wschód, w Saksonii i Bawarii także wystąpiły powodzie, ale na znacznie mniejszą skalę niż na zachodzie Niemiec.

Zagrożenie do września

DWD zwraca uwagę, że już od maja Niemcy są nawiedzane przez całą serię katastrofalnych opadów deszczu. Ich sezon potrwa do września. Oznacza to, że tym roku podobne kataklizmy mogą się jeszcze powtórzyć.

Już na najbliższy weekend synoptycy z DWD przewidują możliwość ponownego wystąpienia burz i silnych opadów deszczu. W sobotę mieszkańcy powinni liczyć się z alertem pogodowym, dotyczącym miejscowych ulew, burz i gradobicia. Może do nich dojść także na obszarze nawiedzonym przez powódź. Silnych burz należy spodziewać się zwłaszcza w Nadrenii-Palatynacie.

(AFP/jak)

Czytaj też: Burze stają się coraz bardziej intensywne. Czas się zacząć przyzwyczajać

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | Powódź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy