Reklama

Reklama

Portugalia przekształca szkoły w bary, komisariaty i kostnice

W związku z postępującym wyludnianiem się prowincji Portugalia masowo zamyka szkoły publiczne. Ich budynki w większości przypadków przekształcane są w obiekty użyteczności publicznej, często w bary, komisariaty i kostnice.

Jak poinformowało ministerstwo oświaty, od 2005 r. w kraju zamknięto niemal 4200 szkół publicznych, z czego najwięcej na prowincji.

Reklama

Według obowiązującego w Portugalii ustawodawstwa placówki oświatowe, do których uczęszcza mniej niż 21 uczniów, podlegają automatycznej likwidacji, a dzieci kierowane są do innych szkół w regionie. Za ich transport na zajęcia odpowiadają miejscowe gminy.

Tymczasem, jak obliczył lizboński dziennik "Publico", dzięki aktywności lokalnych społeczności i zaradności władz samorządowych około 70 proc. zamkniętych w ostatniej dekadzie szkół w Portugalii zostało zamienionych na inne placówki użyteczności publicznej.

Z szacunków gazety wynika, że zazwyczaj likwidowane szkoły są zagospodarowywane przez lokalne społeczności na cele religijne, głównie na parafialne kostnice. W wielu przypadkach powstają w nich również kaplice.

Jak poinformował Antonio Silva, emerytowany nauczyciel lizbońskiego Colegio Moderno, w stołecznej aglomeracji i na jej bliskiej prowincji w likwidowanych szkołach coraz częściej powstają kluby osiedlowe, a także domy spokojnej starości.

Silva, który wchodzi też w skład władz Domu Emerytowanego Nauczyciela w podlizbońskim Carcavelos, przyznaje, że pomimo dużego zapotrzebowania na domy spokojnej starości w Portugalii placówki tego typu często nie mogą powstać z braku środków finansowych lub w wyniku trudności administracyjnych w adaptacji szkół do nowych warunków.

- Przykładem takiej inwestycji może być szkoła podstawowa w Casais de Sao Lourenco koło Mafry, która została zamknięta przed blisko 10 laty. Pomimo deklaracji lokalnych władz i dobrych chęci mieszkańców planowany tam dom spokojnej starości nadal nie powstał - powiedział Silva.

Innym częstym celem przebudowy zamkniętych szkół są usługi turystyczno-gastronomiczne i rozrywkowe. Według "Publico" w ciągu ostatniej dekady w budynkach dawnych placówek oświatowych powstało kilkaset barów, restauracji, kawiarni i hoteli.

"Niemal 100 opuszczonych od 2005 r. szkół funkcjonuje dziś jako ośrodki krzewienia folkloru i tradycji ludowej. Organizowane są w nich próby i koncerty zespołów pieśni i tańca oraz lokalnych orkiestr" - napisała gazeta.

Nad niektórymi opuszczonymi szkołami pieczę przejęła policja, tworząc w nich lokalne komisariaty. W kilku miejscach kraju w byłych placówkach oświatowych działają dziś więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje