Reklama

Reklama

Poprawiła się pogoda pod K2. Himalaiści ruszyli w górę

Uczestnicy Narodowej Wyprawy na K2, wykorzystując tak zwane okno pogodowe, wznowili akcję na ścianie ośmiotysięcznika. W górę wyruszył zespół Adam Bielecki i Janusz Gołąb.

W ostatnich dniach ze względu na złą pogodę, uczestnicy Narodowej Zimowej Wyprawy na K2, zmuszeni byli pozostać w bazie. Spadło dużo śniegu, namioty zostały przysypane, w wielu miejscach utworzyły się zaspy. Do obozu dochodziły odgłosy lawin schodzących z okolicznych szczytów. 

Reklama

Adam Bielecki, jeden z najlepszych polskich himalaistów, członek wyprawy, napisał na Twitterze: "Po kilku dniach załamania pogody w końcu ruszamy w górę. Razem z Januszem Gołąbem idziemy w stronę C1. Bardzo jestem ciekawy jak nasza droga (i liny) wygląda po takim opadzie. Jedno jest pewne - czeka nas trochę torowania".  

Narodowa Zimowa Wyprawa na K2 ma czas na zdobycie góry do 21 marca, gdy zaczyna się kalendarzowa wiosna.  

K2 mierzący 8611 metrów jest drugim co do wysokości szczytem na świecie i ostatnim niezdobytym zimą. Polacy wejściem na jego wierzchołek chcą zakończyć historie zimowej eksploracji Himalajów i Karakorum. 

Zbocza góry pokonują od początku stycznia. Obecnie w wyprawie uczestniczą: Krzysztof Wielicki, Adam Bielecki, Piotr Tomala, Marcin Kaczkan, Maciej Chmielarski, Maciej Bedrejczuk, Janusz Gołąb, Artur Małek, Piotr Snopczyński i Dariusz Załuski. 

Zespół opuścili: Jarosław Botor- z powodów rodzinnych, Rafał Fronia - po kontuzji ręki w wyniku zejścia lawiny i uderzenia kamieniem, a także Denis Urubko, który próbował w końcu lutego w pojedynkę, bez wiedzy kierownictwa, zdobyć K2.  

W ostatni weekend do uczestników Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 dołączył ratownik TOPR, lekarz Przemysław Guła. Jego zadaniem jest zabezpieczenie medyczne wyprawy w jej finałowej fazie. Zastąpił Jarosława Botora. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama