Reklama

Reklama

Podejrzliwa emerytka zdemaskowała agentów

Dwaj agenci izraelscy operujący w Niemczech zostali zdemaskowani przez podejrzliwą emerytkę, kiedy ich samochód ugrzązł w błocie w pobliżu Kanału Kilońskiego - poinformowała we wtorek niemiecka policja.

O "podejrzanych ludziach koło kanału" policję w Neumuenster (Szlezwik-Holsztyn) zawiadomił burmistrz pobliskiej miejscowości Quarnbek, do którego telefonicznie zwróciła się pewna starsza pani. Owa emerytka zauważyła agentów, spytała ich, co tam robią i nie uwierzyła, kiedy powiedzieli jej, że wybierają miejsce na letnie regaty żeglarskie.

Kiedy przybyli tam policjanci, obaj mężczyźni "natychmiast ujawnili, że są z jakiejś służby bezpieczeństwa" - powiedział rzecznik policji Rainer Wetzel i dodał: "Nie wiem, czy wspomniano konkretnie o Mosadzie".

Reklama

Associated Press pisze, że obaj uzbrojeni agenci mieli status dyplomatów, a ich zadaniem było monitorowanie dostawy nowego, zbudowanego w Niemczech okrętu podwodnego, zakupionego przez Izrael. Uniknęli wszelkich kłopotów, przedstawiając niezbędne dokumenty.

"Wszystko sprawdzono i wszystko było w porządku" - powiedział Wetzel.

Agencja AP odnotowuje, że rzecznik izraelskiego MSZ nie chciał skomentować tej sprawy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy