Reklama

Reklama

Podejrzany o zabicie Milewicza ujęty

W Iraku ujęto mężczyznę podejrzanego o udział w zamachu, w którym dwa lata temu zginął Waldemar Milewicz.

Zatrzymano mężczyznę mogącego mieć związek z zabójstwem Milewicza i montażysty Mounira Bouamrane dwa lata temu pod Bagdadem. Minister obrony Radosław Sikorski ujawnił, że są badane możliwe powiązania terrorysty z porwaniem 2 lata temu w Bagdadzie Teresy Borcz.

38-letni Salah Khabbas został zatrzymany dzięki informacjom wywiadu WSI. Był poszukiwany listem gończym jako przywódca liczącej 5 do 8 osób grupy terrorystycznej działającej na południe od Bagdadu. Tam też, na drodze z Bagdadu do Karbali w rejonie miasta Mahmudija zginęli polscy dziennikarze.

Reklama

7 maja 2004 r. samochód, którym jechał Milewicz, jego montażysta i operator kamery Jerzy Ernst został ostrzelany z broni maszynowej. Milewicz i Boumrane zginęli na miejscu, Ernst został ranny; iracki kierowca nie odniósł żadnych obrażeń.

Sikorski powiedział, że zatrzymany "to niewątpliwie człowiek mający na sumieniu wiele ataków i zbrodni". Dodał, że oficerowie WSI służący w Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku kontynuują działania operacyjne mające na celu ujęcie i postawienie przed wymiarem sprawiedliwości zabójców innych Polaków.

Terrorysta został zatrzymany poza "polską" strefą w Iraku. Minister ujawnił, że rozważał nawet użycie w tym celu komandosów GROM, ale "na szczęście nie było takiej potrzeby". Sikorski powiedział, że dowódca "polskiej" dywizji gen. Edward Gruszka zameldował mu o schwytaniu Khabbasa we wtorek rano. Dodał, że pierwszym poinformowanym przez niego był prezydent Lech Kaczyński, potem powiadomiony został też desygnowany na premiera Jarosław Kaczyński.

O szczegółach z przesłuchania zatrzymanego Sikorski nie chciał mówić, powołując się na dobro śledztwa. - Trwają przesłuchania, nie wiem, czy zatrzymany się przyznał - oświadczył. Zaprezentował też zdjęcie Khabbasa.

Informując o schwytaniu terrorysty, Sikorski wyraził satysfakcję nie tylko jako minister obrony, ale też jako były korespondent wojenny (w latach 80. Sikorski był korespondentem jednej z brytyjskich gazet relacjonującym zbrojny konflikt w Afganistanie- red.) oraz jako osoba, która osobiście znała Milewicza.

Ze źródeł w wielonarodowej dywizji wiadomo, że zatrzymany może mieć związek z porwaniem w Bagdadzie w październiku 2004 r. Teresy Borcz. Ta Polka mieszka od 30 lat w Iraku. Wówczas do porwania przyznało się w telewizji Al-Dżazira radykalne ugrupowanie Brygady Salafickie Abu Bakra As-Siddika. Kobieta została uwolniona, w nieujawnionych do dziś okolicznościach, w połowie listopada 2004 roku.

- Badamy wątki związane z porwaniem Teresy Borcz - powiedział Sikorski pytany, czy zatrzymany terrorysta może mieć związek z innymi przestępstwami na szkodę Polaków w Iraku oprócz zabójstwa Milewicza i Bouamrane.

Jak ujawnił minister na konferencji prasowej, gdy irackie siły bezpieczeństwa transportowały zatrzymanego w poniedziałek nieopodal Bagdadu Khabbasa, w pobliżu konwoju wybuchła mina- pułapka, która zabiła jednego irackiego policjanta, a dwóch raniła. Wcześniej zatrzymany próbował się wykupić u żołnierzy, oferując im 100 tysięcy dolarów łapówki.

Sikorski pogratulował sukcesu oficerów polskiego wywiadu wojskowego z Iraku i dziękował irackim władzom, których współpraca przyczyniła się do zatrzymania terrorysty. Zarazem złożył kondolencje rodzinie zabitego irackiego policjanta.

Ustalono, że w czasach Saddama Husajna Khabbas był członkiem reżimowej partii Baas. Za założenie grupy terrorystycznej podejrzewanej o związki z iracką Al-Kaidą i napady oraz porwania wystawiono za nim list gończy.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa polskich dziennikarzy. - Nie wykluczamy, że po zapoznaniu się z dokumentacją sprawy wystąpimy o przekazanie nam zatrzymanego mężczyzny, by był osądzony w Polsce - powiedziała rzeczniczka prokuratury Renata Mazur.

Śledztwo w tej sprawie jest wciąż zawieszone; prokuratura czeka na odpowiedź Stanów Zjednoczonych i Iraku na wnioski o pomoc prawną, z którymi strona polska wystąpiła ponad rok temu.

- Nie konsultowałem tej sprawy z ministrem sprawiedliwości. Jeśli obywatel Iraku popełnia zbrodnię w Iraku, to wymiar sprawiedliwości Iraku byłby właściwy do osądzenia tej sprawy - powiedział Sikorski.

Milewicz zasłynął jako reporter wojenny. Przez wiele lat tworzył reportaże z dotkniętych wojnami i katastrofami zakątków świata m.in. z Bośni, Czeczenii, Kosowa, Abchazji, Ruandy, Kambodży, Somalii, Etiopii, a ostatnio także z Iraku.

Był laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. przyznanej przez Johns Hopkins University w Waszyngtonie za reportaż "Czeczenia - 6 dni wojny", nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za cykl reportaży z wojny domowej w Ruandzie, Polskiego Pulitzera w kategorii news - za cykl reportaży z Kosowa i strajku górników w Rumunii. Z okazji 50-lecia TVP otrzymał Krzyż Kawalerski.

W 1999 roku Akademia Telewizyjna uznała go za "najwyżej cenionego dziennikarza", przyznając mu "Wiktora".

Bouamrane od 1993 r. był montażystą w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Wyjazd do Iraku był jego pierwszym wyjazdem z ekipą telewizyjną w rejon konfliktu zbrojnego.

W ciągu trzech lat w Iraku zginęło 21 Polaków: 17 żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego, dwóch byłych komandosów GROM pracujących dla amerykańskiej firmy Blackwater oraz dziennikarze - Milewicz i Bouamrane.

Dowiedz się więcej na temat: zabójstwo | sprawiedliwość | minister | Radosław Sikorski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy