Reklama

Reklama

Pieskow: Snowden nie chce już azylu w Rosji

Rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział we wtorek, że były pracownik amerykańskich służb wywiadowczych Edward Snowden zrezygnował z planów pozostania w Rosji; powodem tej rezygnacji są warunki azylu postawione przez Putina.

- Po tym, jak poznał wczoraj stanowisko Putina dotyczące warunków, na jakich może pozostać (w Rosji), zrezygnował z tej prośby - powiedział Pieskow. Dodał, że Amerykanin nadal przebywa w strefie tranzytowej moskiewskiego lotniska Szeremietiewo.

- Snowden znajduje się w strefie tranzytowej i nie przekraczał granic Rosji - mówił Pieskow, zaznaczając, że ten fakt decyduje o sytuacji prawnej Amerykanina. Zaznaczył też, że rosyjskie służby "nigdy nie współpracowały ze Snowdenem, tzn. nie jest on ich agentem i nie współpracuje z nimi teraz".

Reklama

Po trzecie - mówił prezydencki rzecznik - "sam Snowden - ze szczerych przekonań lub z jakichś innych przyczyn - uważa się za obrońcę praw człowieka, walczącego o ideały demokracji".

Zdaniem Pieskowa, "przyznają to już i rosyjscy obrońcy praw człowieka, i ich koledzy za granicą". Z tego względu, "przekazanie i wydanie Snowdena - przez kogokolwiek - do kraju takiego jak USA, gdzie stosowana jest kara śmierci, jest niemożliwe" - oświadczył przedstawiciel prezydenta Rosji.

"Rosja nigdy nikogo nie wydawała, nie wydaje i nie będzie wydawać. Te przypadki, które wydarzyły się w przeszłości, związane były z wymianą (osób), a nie z ich wydawaniem" - oznajmił Pieskow.

Teoretycznie, jak wyjaśnił, Snowden mógłby pozostać w Rosji, ale pod warunkiem, o jakim Putin mówił w poniedziałek - że musiałby "zaprzestać swej pracy ukierunkowanej na to, by przynosić szkodę naszym amerykańskim partnerom".

"O ile nam wiadomo, on (Snowden) nie zamierza z tego rezygnować" - wyjaśnił rzecznik i oznajmił, że po tym, jak poznał warunki Putina, Amerykanin "nie chce obecnie zostać w Federacji Rosyjskiej".

Putin mówił w poniedziałek, że Snowden powinien przestać szkodzić USA, ale zapewnił też, że jego ekstradycja do USA z Rosji nie wchodzi w grę. "Rosja nigdy, nikogo i donikąd nie wydaje" - oświadczył prezydent Rosji.

Edward Snowden, oskarżony przez władze USA o ujawnienie tajnych informacji dotyczących inwigilacji elektronicznej prowadzonej przez służby specjalne USA, od 23 czerwca przebywa w strefie tranzytowej moskiewskiego lotniska Szeremietiewo, dokąd przyleciał z Hongkongu. Jego paszport został unieważniony przez władze USA, które naciskają na poszczególne państwa, by nie pozwoliły Snowdenowi na dalszą podróż.

Amerykańskie władze wydały nakaz aresztowania informatyka po tym, gdy przekazał dziennikom "Washington Post" i "Guardian" materiały, które uzyskał w trakcie pracy w będącej zewnętrznym partnerem Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) firmie komputerowej. Z materiałów owych wyłania się szokujący obraz globalnej inwigilacji internetu, prowadzonej przez amerykańskie służby specjalne przy współdziałaniu najważniejszych firm zarządzających siecią.

Demaskatorki portal WikiLeaks poinformował, że Snowden poprosił o azyl około 20 państw.

Dowiedz się więcej na temat: pieskow | Snowden | USA | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje