Reklama

Reklama

​Peru: Tymczasowy prezydent złożył rezygnację w związku z brutalnymi demonstracjami

Manuel Merino, tymczasowo sprawujący urząd prezydenta Peru, złożył w niedzielę (15 listopada) rezygnację. Powodem tej decyzji były brutalne demonstracje antyprezydenckie, w których zginęły co najmniej trzy osoby. Polityk rządził krajem zaledwie pięć dni.

Merino został zaprzysiężony we wtorek, po tym jak zdominowany przez opozycję kongres w poniedziałek przegłosował usunięcie jego poprzednika Martina Vizcarry w związku z oskarżeniami o korupcję, którym była głowa państwa zaprzecza. Nowy prezydent rządził zaledwie kilka dni zanim masowe demonstracje zmusiły go do rezygnacji z urzędu - informuje agencja Reutersa.

Reklama

Na ulice Limy w sobotę wyszły tysiące demonstrantów, głównie ludzi młodych, który kontestowały objęcie przez Merino urzędu prezydenta, uważając je za zamach stanu. Protestujący zgromadzili się w centralnym punkcie miasta, na placu San Martin, skandując "Merino, nie jesteś moim prezydentem", "Merino oszust", "Peru się obudziło".

Do rozproszenia demonstrantów policja użyła m.in. gazu łzawiącego, rozpylanego z krążących nad miastem helikopterów. W trakcie brutalnego tłumienia protestów zginął m.in. 25-letni mężczyzna, który miał, według lekarzy "rany od ołowiu na twarzy i skórze głowy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje