Reklama

Reklama

​Pence: USA nie cofną się w konflikcie z Iranem

USA nie cofną się w konflikcie z Iranem, ale są gotowe do podjęcia rozmów, powiedział w poniedziałek wiceprezydent Mike Pence podczas spotkania z proizraelskim stowarzyszeniem chrześcijańskim w Waszyngtonie.

USA nie dążą do wojny z Iranem, ale będą nadal przeciwstawiać się "niebezpiecznym wpływom" Teheranu na świecie i "nigdy nie pozwolą na to, by Iran zdobył broń nuklearną" - oznajmił Pence.

Reklama

Nazwał międzynarodowe porozumienie nuklearne z Iranem z 2015 roku "katastrofalnym" i ostrzegł, że Iran nie powinien brać "powściągliwości Ameryki za brak determinacji".

"Stany Zjednoczone i ich siły zbrojne są przygotowane na to, by bronić naszych interesów na Bliskim Wschodzie oraz obywateli i personelu wojskowego" - dodał.

Wcześniej w poniedziałek rzecznik irańskiej agencji energii atomowej Behruz Kamalwandi poinformował, że Iran rozpoczął wzbogacanie uranu do poziomu 4,5 proc. Limit wyznaczony przez międzynarodowe porozumienie atomowe to 3,67 proc.

Wkrótce potem Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) podała w specjalnym raporcie, do którego dotarł Reuters, że jej inspektorzy potwierdzili tę informację.

Rzecznik irańskiej agencji energii atomowej powiedział też w poniedziałek, że rząd Iranu rozważa podjęcie różnych kroków w reakcji na odejście przez USA od porozumienia nuklearnego i wznowienie amerykańskich sankcji. Teheran może rozpocząć wzbogacanie uranu do poziomu 20 proc. lub wyższego oraz ponowne uruchomienie wirówek, których dezaktywacja była jednym z najważniejszych postanowień umowy z 2015 roku.

Rozpoczęcie wzbogacania rozszczepialnego uranu do 20 proc. byłoby niebezpiecznym krokiem, bo do tego poziomu Iran doszedł przed obowiązywaniem porozumienia; jest to też ważny etap pośredni na drodze do poziomu 90 proc. koniecznego do produkcji bomby atomowej - wyjaśnia Reuters. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne