Reklama

Reklama

Paweł Łatuszka: Sprawa karna to reakcja na próby wyrażenia przez ludzi opinii

- Władze chcą pozbawić ludzi możliwości wyrażania opinii - powiedział Paweł Łatuszka, członek opozycyjnej Rady Koordynacyjnej, komentując oświadczenie prokuratora generalnego o wszczęciu sprawy karnej wobec tego gremium.

- Poprzez wszczęcie postępowania karnego wobec Rady Koordynacyjnej władze reagują na możliwość wyrażenia opinii przez większą część społeczeństwa poprzez mechanizmy społeczne, w tym akcje protestu - oświadczył Łatuszka, członek Rady Koordynacyjnej, do niedawna dyrektor mińskiego Teatru im. Janki Kupały, a w przeszłości dyplomata i minister kultury.

Reklama

- Utworzenie i działalność Rady Koordynacyjnej ma na celu przejęcie władzy państwowej oraz zaszkodzenie narodowemu bezpieczeństwu Republiki Białorusi. W związku z tym wszczęto sprawę karną z art. 361 kodeksu karnego - oznajmił wcześniej w czwartek (20 sierpnia) prokurator generalny Alaksandr Kaniuk.

"Nie ma w naszych działaniach żadnego przestępstwa"

Na pytanie o to, czy członkowie Rady obawiają się działań ze strony struktur państwowych, Łatuszka odpowiedział, że mają oni świadomość, iż "oświadczenie prokuratora generalnego to oświadczenie prokuratora generalnego", ze wszelkimi tego konsekwencjami.

- Jednocześnie nie uważamy, że podejmujemy jakiekolwiek nielegalne czy antykonstytucyjne działania. Nie ma w naszych działaniach żadnego przestępstwa - oświadczył były dyplomata.

Przypomniał, że Rada Koordynacyjna skierowała wnioski do Administracji Prezydenta, prokuratora generalnego, ministra spraw wewnętrznych, przewodniczącego Komitetu Śledczego, przewodniczącego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego.

- Nasz główny komunikat to to, że chcielibyśmy przystąpić do dialogu i w ramach dialogu znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji politycznej, która ma miejsce w kraju i w społeczeństwie - zaznaczył Łatuszka.

"Jesteśmy gotowi do przystąpienia do dialogu"

Dodał, że Rada Koordynacyjna to platforma społeczna, "niesformalizowana organizacja i nie ma na celu zmiany ustroju konstytucyjnego, czy zmiany władzy, a poszukiwanie wyjścia w ramach przepisów prawa białoruskiego".

- My jesteśmy gotowi do przystąpienia do dialogu - zadeklarował Łatuszka.

Łatuszka dołączył do Rady Koordynacyjnej powołanej z inicjatywy kandydatki na prezydenta Swiatłany Cichanouskiej, która po wyborach została przez władze nakłoniona do opuszczenia kraju. Rada stawia sobie za cel doprowadzenie do pokojowego transferu władzy. Zdaniem jej członków oraz wielu Białorusinów, którzy od 9 sierpnia uczestniczą w masowych protestach, wybory zostały sfałszowane. Według CKW Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1 proc. głosów.

Łatuszka był w przeszłości m.in. ministrem kultury, a także ambasadorem w Polsce i we Francji.

Z Mińska Justyna Prus 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje