Reklama

Reklama

Panika na pogrzebie Sulejmaniego. Nie żyje co najmniej 50 osób

Co najmniej 50 osób zginęło, a 190 zostało rannych we wtorek w wyniku paniki, która wybuchła na uroczystościach pogrzebowych generała Kasema Sulejmaniego w jego rodzinnym mieście Kerman na południowym wschodzie Iranu - podała irańska telewizja państwowa.

Wcześniej ta sama stacja informowała o 32 ofiarach śmiertelnych. Telewizja powołuje się w swych doniesienia na szefa irańskich służb ratownictwa medycznego Pirhusejna Kuliwanda.

Reklama

Pochówek generała Sulejmaniego odłożono.

Według doniesień medialnych do paniki doszło, gdy trwały uroczystości pogrzebowe. Na pierwszych nagraniach wideo zamieszczonych w internecie widać leżących na drodze ludzi bez oznak życia, a inni krzyczeli i próbowali im pomóc.

Jak poinformowała irańska agencja ISNA, w związku z zaistniałą tragedią pochówek generała odłożono; nie sprecyzowano jednak na kiedy.

Generał Sulejmani, dowódca elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds, zginął w nocy z czwartku na piątek w Bagdadzie w ataku rakietowym sił USA. Atak ten wywołał masowe demonstracje w Iranie i zaostrzył napięcie na linii Waszyngton-Teheran. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy