Reklama

Reklama

"Pałac Putina". Rosyjska redakcja BBC: Był budowany na jego urodziny w 2011 roku

Dziennikarze z rosyjskiej redakcji BBC twierdzą, że imponująca rezydencja w Rosji nad Morzem Czarnym, która według mediów powstała dla Władimira Putina, miała być zakończona na 59. urodziny polityka w 2011 roku. BBC powołuje się na osoby, które pracowały przy budowie obiektu.

Jeden z robotników powiedział BBC, że pałac miał być oddany do użytku przed 8 października 2011 roku (Putin obchodzi urodziny 7 października). - Miał przyjechać "tata", tak nazywano właściciela - wspominał. Datę potwierdził także inny pracownik budowy. Żaden z nich nie wie, czy właściciel rzeczywiście wówczas się pojawił. W 2011 roku Putin pełnił funkcję premiera Rosji.

Reklama

Jeden z rozmówców BBC twierdził, że Putin był w pałacu zaledwie "parę razy", a źródło "zbliżone do Kremla" miało powiedzieć, że Putin przyjeżdża do rezydencji tylko po to, by zagrać w hokeja. Z wcześniejszych ustaleń mediów wynika, że na terenie rezydencji znajduje się kilkupiętrowe podziemne lodowisko.

Materiał BBC potwierdza w rozmowach z robotnikami, że w pałacu trwa wielki remont. Kilka lat temu w budynku pojawiła się pleśń, co prawdopodobnie było skutkiem błędów budowlanych. W efekcie trzeba było, jak powiedział jeden z rozmówców BBC, "zerwać wszystko do samego betonu".

Film Nawalnego

Materiał śledczy o luksusowym pałacu opublikowała 19 stycznia założona przez Nawalnego Fundacja Walki z Korupcją (FBK). Autorzy materiału twierdzą, że budowę obiektu o powierzchni niemal 18 tys. metrów kwadratowych finansowały rosyjskie firmy państwowe i prywatne związane z przyjaciółmi prezydenta Rosji. W filmie pojawia się sam Nawalny, który nazywa Putina "najbogatszym człowiekiem świata".

W swoim materiale FBK opisało przepych i rozmach obiektu, który posiada m.in. własny amfiteatr, lodowisko do gry w hokeja czy winnice. Film zebrał dotąd ponad 111 mln odsłon w internecie.

Reakcja Kremla

Kreml zapewnił, że pałac nie należy do szefa państwa. Również sam Putin oświadczył, że nie jest jego właścicielem.

30 stycznia biznesmen Arkadij Rotenberg ogłosił, że rezydencja jest jego własnością. Rotenberg uważany jest za przyjaciela prezydenta Rosji.

- Teraz nie będzie to już tajemnicą: to ja jestem beneficjentem - powiedział Rotenberg kanałowi Mash na komunikatorze Telegram. Zapewnił, że kupił pałac kilka lat temu i że dopiero teraz o tym mówi, bo wokół rezydencji powstała "awantura" i pojawiły się "przeróżne insynuacje". Rotenberg powiedział, że chciał w tym obiekcie stworzyć hotel i rozwinąć biznes turystyczny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama