Reklama

Reklama

Orban: Tacy jak Soros chcą zniszczyć Europę

Przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego będą dotyczyły m.in. kwestii konfliktu wartości - oświadczył w piątek w Radiu Kossuth premier Węgier Viktor Orban, ponownie podkreślając sprzeciw węgierskich władz wobec imigracji do Europy.

"Walka o kulturę, zderzenie wartości - tego będą dotyczyły następne wybory do Parlamentu Europejskiego w maju. Możemy dużo stracić na tych wyborach, jeśli nie poświęcimy im uwagi" - powiedział szef rządu.

Reklama

Nawiązując do amerykańskiego finansisty George’a Sorosa, który zdaniem władz Węgier chce sprowadzić do Europy miliony imigrantów, Orban podkreślił, że Węgry miały swoją rolę w ujawnieniu jego "siatki". Zdaniem Budapesztu Soros usiłuje osiągnąć swoje cele m.in. za pośrednictwem finansowanych przez siebie organizacji pozarządowych.

"Oni chcą imigracji. W Europie trwa wymiana ludności, częściowo po to, żeby spekulanci tacy jak Soros zarabiali dużo pieniędzy. Chcą więc zniszczyć Europę, bo liczą, że przyniesie im to duży zysk" - oświadczył Orban.

Dodał, że "siatce Sorosa" przyświecają też względy ideologiczne. "Oni wierzą w wielokulturową Europę, nie lubią chrześcijańskiej Europy, nie lubią tradycji chrześcijańskiej Europy, nie lubią chrześcijan, dlatego uważają, że jeśli dobrze nas wymieszają z innymi ludami, to będziemy piękniejsi, będziemy lepiej wyglądać, a w Europie będzie się żyć lepiej" - ocenił węgierski premier.

"A my nie chcemy mieszać się z innymi, jesteśmy świadomi swoich błędów, nie uważamy, byśmy byli idealni, ale jesteśmy dobrzy tacy, jacy jesteśmy" - oznajmił. Jego zdaniem dotyczy to chrześcijaństwa, kultury, sposobu życia czy pojmowania idei rodziny.

Jak dodał szef rządu Węgier, jest to wielki spór i w czasie przyszłych wyborów do Parlamentu Europejskiego właśnie te kwestie będą poruszane.Orban zaznaczył przy tym, że w polityce europejskiej zachodzą sprzyjające według niego zjawiska - "pojawili się twardziele". 

"My w porównaniu z tymi nowymi przywódcami, którzy teraz otworzyli usta, jesteśmy grzecznymi paniczykami" - ocenił, podając jako przykład Austrię i Włochy.

W nawiązaniu do tego, że nowy włoski premier Giuseppe Conte opowiedział się za obowiązkową relokacją ubiegających się o azyl, Orban powiedział, że rozumie, iż Włochy chcą się uwolnić od tych, których nie powinni byli wpuszczać na swoje terytorium. Zaznaczył jednak, że w takim razie nie należy ich rozdzielać między państwa członkowskie UE, tylko wywieźć poza Europę, w czym Węgry mogą pomóc.Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w dniach 23-26 maja 2019 roku.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy