Reklama

Reklama

Orban gratuluje Niemcom polityki opartej na konserwatywnych fundamentach

Węgierski premier Viktor Orban pogratulował kanclerz Niemiec Angeli Merkel i przywódcy CSU Horstowi Seehoferowi zwycięstwa w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Niemczech.

W liście do Merkel Orban wyraził przekonanie, iż wynik wyborów wyraźnie pokazuje, że obywatele Niemiec zagłosowali za opartą na konserwatywnych fundamentach polityką gwarantującą bezpieczeństwo i stabilność gospodarczą.

Reklama

"Ufam, że wychodząc z tych wspólnych wartości będziemy mogli współpracować na rzecz dalszego rozwijania stosunków węgiersko-niemieckich i rozwiązania wyzwań stojących przed kontynentem" - napisał Orban, życząc Merkel wielu sukcesów w negocjacjach nad utworzeniem rządu.

W liście gratulacyjnym do premiera Bawarii Seehofera premier Węgier podziękował za znakomitą współpracę z ostatnich lat, sygnalizując przy tym, że z ogromnymi oczekiwaniami patrzy na przyszłą wspólną pracę, dzięki której mogą się dodatkowo wzmocnić stosunki niemiecko-węgierskie i bawarsko-węgierskie.

"Życzę wielu sukcesów w dalszym wykuwaniu naszych wspólnych interesów na prawicy" - zakończył Orban list do Seehofera.

Orban już w niedzielę wieczorem napisał na swoim profilu na Facebooku: "Budapeszt gratuluje/Budapest gratuliert!".

Węgierski premier podkreślał przed wyborami, że przedłużenie mandatu obecnego rządu Niemiec leży w interesie Węgier.

"Odmawiajmy co wieczór cichą modlitwę o przedłużenie mandatu obecnej, urzędującej kanclerz, bo wobec możliwości, jakie dziś stoją otworem przed niemieckimi obywatelami, w naszym interesie jest przedłużenie mandatu obecnej kanclerz" - mówił Orban w piątek w Radiu Kossuth.

Przyznał, że na takie jego stanowisko wpływ może mieć także sympatia partyjna, gdyż zarówno CDU, której przewodzi Merkel, jak i rządzący na Węgrzech Fidesz należą do Europejskiej Partii Ludowej.

Zaznaczył jednak, że dużo istotniejsze jest to, iż Merkel odnosi się do Węgier przyjaźniej niż przywódca socjaldemokratów Martin Schulz, który wypowiadał się o jego kraju w obraźliwy i pozbawiony szacunku sposób.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje