Reklama

Reklama

Opozycjonista skazany na 6 lat za domniemane chuligaństwo

Działacz opozycji w Azerbejdżanie został skazany za chuligaństwo na sześć lat więzienia po procesie, który jego stronnicy uznali za umotywowany politycznie - poinformował we wtorek adwokat skazanego.

Według mecenasa Chalida Bagirowa sąd w mieście Lenkoran nad Morzem Kaspijskim uznał Jagidara Sadigowa, doradcę partii Musawat (Muzułmańska Partia Demokratyczna), za winnego pobicia niepełnosprawnego weterana.

Reklama

Opozycja natychmiast orzekła, że to politycznie umotywowana decyzja. Obrona Sadigowa twierdzi, że podczas procesu nie zaprezentowano jakiegokolwiek wiarygodnego dowodu winy podsądnego. - Żaden ze świadków przesłuchiwanych przez sąd nie mógł sobie przypomnieć miejsca, w którym miało dojść do bójki - powiedział Bagirow.

Przed sądem we wtorek stanął też wiceprzewodniczący partii Musawat Tofig Jagubłu; wraz z 17 innymi opozycjonistami jest oskarżony o wywołanie masowych zamieszek w miasteczku Ismailia w środkowym Azerbejdżanie w styczniu 2013 roku, gdzie kilka tysięcy ludzi domagało się ustąpienia gubernatora regionu Ismailia. Opozycja zaprzecza, by uczestniczyła w tym proteście.

Organizacje praw człowieka regularnie oskarżają reżim prezydenta Ilhama Alijewa o prześladowanie dziennikarzy i więzienie opozycjonistów.

Alijew, który przejął funkcję szefa państwa po swym ojcu Hejdarze w 2003 roku, został wybrany w roku 2008 na drugą pięcioletnią kadencję. Rok później parlament wykreślił z konstytucji zapis, ograniczający sprawowanie najwyższej władzy w państwie przez jedną osobę do dwóch kadencji. Ilham Alijew wygrał więc po raz trzeci wybory uzyskując w październiku 2013 roku 85 procent głosów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy