Reklama

Reklama

ONZ: 80 proc. mieszkańców Jemenu potrzebuje pomocy

Według informacji ONZ ogarnięty konfliktem wewnętrznym Jemen potrzebuje obecnie 1,6 mld dolarów pomocy, żeby stawić czoło "nadciągającej katastrofie" humanitarnej. Ponad 21 mln ludzi, czyli 80 proc. populacji tego kraju, potrzebuje jakiejś formy pomocy.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. humanitarnych Stephen O'Brien zaapelował w Genewie do darczyńców o zwiększenie pomocy, ostrzegając przed "zbliżającą się katastrofą" humanitarną w Jemenie, gdzie od końca marca siły arabskiej koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej atakują z powietrza szyickich rebeliantów Huti zwalczających siły prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego.

Reklama

W połowie kwietnia ONZ zwróciła się o pilną pomoc dla Jemenu w wysokości 274 mln USD. Przed kryzysem organizacje humanitarne szacowały, że potrzeba 747,5 mln USD, żeby pomóc 8,2 mln ludzi w Jemenie, który jest jednym z najuboższych państw świata.

Jak podkreślił rzecznik Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) Jens Laerke, obecnie w 26-milionowym Jemenie ponad 21 mln ludzi potrzebuje pomocy; całe rodziny muszą walczyć każdego dnia o zdobycie pożywienia.

13 maja, w pierwszym dniu zawartego na krótko rozejmu, król Arabii Saudyjskiej ogłosił, że podwoił do 540 mln USD pomoc humanitarną dla Jemenu. Jednak do tej pory - jak powiedział w piątek dziennikarzom Laerke - ONZ nie otrzymała saudyjskich środków pomocowych.

Obecnie w Genewie toczą się negocjacje między stronami konfliktu za pośrednictwem specjalnego wysłannika ONZ Ismaila Oulda Szejka Ahmeda. Strony uznają konieczność zawarcia rozejmu, ale porozumienia w tej sprawie na razie nie osiągnięto.

Z ruchem Huti współdziałają oddziały wojskowe lojalne wobec poprzedniego prezydenta Jemenu Alego Abd Allaha Salaha. Obecny chaos w Jemenie jest spuścizną po wieloletnich dyktatorskich rządach Salaha, obalonego w 2011 roku przez społeczną rewoltę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama