Reklama

Reklama

ONZ: 70-proc. wzrost liczby ataków dronów w Afganistanie w ciągu roku

Liczba ataków z użyciem samolotów bezzałogowych USA w Afganistanie wzrosła w 2012 r. o 72 proc. Zginęło w nich co najmniej 16 cywilów - poinformowała we wtorek ONZ. W porównaniu z poprzednim rokiem odnotowano spadek ogólnej liczby ofiar cywilnych.

Jak sprecyzowano, w zeszłym roku drony użyły w Afganistanie broni 506 razy, w porównaniu z 294 przypadkami w 2011 roku. W pięciu incydentach zginęło w sumie 16 cywilów, a trzech zostało rannych; w 2011 roku wydarzył się tylko jeden podobny incydent.

Reklama

Agencja AP komentuje, że zwiększenie liczby ataków dronów jest oznaką zmiany charakteru misji w związku z tym, że międzynarodowe siły bojowe przygotowują się do wycofania z Afganistanu. USA i NATO deklarowały, że będą kontynuować walkę z Al-Kaidą i innymi bojownikami nawet po redukcji ich kontyngentów. Oczekuje się, że drony będą odgrywać coraz większą rolę, ponieważ Amerykanie koncentrują się raczej na operacjach sił specjalnych.

W sumie w ubiegłym roku udokumentowano 2754 ofiary cywilne w Afganistanie, co oznacza spadek o 12 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym, kiedy ofiar było ok. 3130. Po raz pierwszy od sześciu lat spadła liczba cywilnych ofiar konfliktu w Afganistanie - poinformowała w dorocznym raporcie Misja Wsparcia Narodów Zjednoczonych w Afganistanie (UNAMA).

Większość cywilów ginie z ręki bojowników talibskich i innych ugrupowań zbrojnych; liczba cywilnych ofiar, za które odpowiedzialne są USA lub siły międzynarodowe, spadła o prawie 50 proc. - wynika z raportu misji, która udostępnia statystki trwającego 11 lat konfliktu.

Liczba ofiar wzrosła jednak w drugiej połowie 2012 roku w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego.

UNAMA podała, że w 2012 roku coraz częściej ofiarami konfliktu były kobiety i dziewczęta, zginęło ich 301, a rannych zostało 563, co oznacza 20-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2011.

W opracowaniu napisano, że ogólny spadek liczby zabitych cywilów może być konsekwencją mniejszej liczby zamachów samobójczych i ataków z powietrza oraz wcześniejszych operacji militarnych przeciwko "elementom antyrządowym", a także "wyjątkowo surowej zimy, która powstrzymała działalność ruchów rebelianckich".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje