Reklama

Reklama

Odnaleziono ciało Japonki, która zaginęła u wybrzeży Bali

Indonezyjscy ratownicy odnaleźli we wtorek po południu ciało Japonki, która nurkowała u wybrzeży wyspy Bali na południu kraju i w piątek zaginęła wraz z sześcioma innymi kobietami. Pięć z nich uratowano, jedna nadal jest poszukiwana.

Ciało kobiety w stroju kąpielowym i z płetwami na stopach odnaleźli u wybrzeży wyspy Serangan, na południe od Bali, plażowicze. - Jesteśmy przekonani, że chodzi o jedną z dwóch zaginionych Japonek - powiedział przedstawiciel lokalnej policji. Szef służb ratunkowych poinformował, że ciało przewieziono do kostnicy oraz że trwa ustalanie tożsamości kobiety.

Pięć japońskich turystek i dwie instruktorki zaginęły w piątek po południu podczas nurkowania w pobliżu małej wyspy Nusa Lembongan. Wszystkie były doświadczonymi płetwonurkami. W poniedziałek rybacy odnaleźli pięć kobiet. Znajdowały się ok. 20 km od miejsca, w którym nurkowały, u wybrzeży wyspy Nusa Penida, na południowy wschód od Bali.

Reklama

Akwen, na którym nurkowały, w piątek znienacka nawiedziły silny wiatr i intensywny deszcz. Nusa Lembongan, z przejrzystą wodą, rafami koralowymi i tropikalnymi rybami jest uważana za jedno z najlepszych miejsc do nurkowania na świecie. Jednak poleca się je tylko doświadczonym nurkom, gdyż często akwen ten nawiedzają silne prądy, które mogą pojawić się niespodziewanie. Odnalezione w poniedziałek kobiety zostały przewiezione do szpitala. Według lekarzy są one odwodnione, mają też oparzenia słoneczne, ale żadna nie jest w poważnym stanie.

Lekarz ze szpitala w stolicy prowincji Bali, Denpasar, poinformował, że kobiety przez trzy dni nic nie jadły, ale przeżyły, ponieważ piły deszczówkę.

Dowiedz się więcej na temat: Bali | Japonka | ciało

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy