Reklama

Reklama

Odejście prezydenta złagodzi konflikt w Kurdystanie?

Prezydent irackiego Kurdystanu Masud Barzani w niedzielę poinformował, że zamierza ustąpić z pełnionej funkcji po wygaśnięciu mandatu 1 listopada. Poprosił kurdyjskich deputowanych, by nie dopuścili do powstania politycznej próżni po jego odejściu.

"Nie zamierzam pełnić funkcji prezydenta regionu po 1 listopada, pozostanę jednak peszmergą (kurdyjskim bojownikiem - PAP)" - głosi list Barzaniego, który przedstawiciel jego ugrupowania, Demokratycznej Partii Kurdystanu (DPK), odczytał w regionalnym parlamencie w Irbilu.

Reklama

Odejście Barzaniego ze stanowiska nie zostało dotąd potwierdzone oficjalnie.

Jak pisze agencja dpa, Barzani "przeliczył się", organizując we wrześniu referendum w sprawie niepodległości irackiego Kurdystanu. W plebiscycie zdecydowana większość zagłosowała wprawdzie za takim rozwiązaniem, jednak władze Iraku uznały głosowanie za nielegalne, a następnie wysłały siły rządowe na zajęte przez Kurdów tereny poza granicami autonomii i ich stamtąd wyparły.

Według niemieckiej agencji odejście Barzaniego ze stanowiska może przyczynić się do złagodzenia konfliktu, ponieważ kurdyjskiego przywódcę łączyły bardzo złe relacje z rządem irackiego premiera Hajdara al-Abadiego.

Ośmioletnia kadencja Barzaniego upłynęła w 2013 roku, ale pozostał na stanowisku decyzją regionalnego parlamentu, który ją przedłużył. Uzasadniono to konfliktem zbrojnym z dżihadystyczną organizacją Państwo Islamskie (IS), której bojownicy w 2014 roku zajęli znaczne obszary w północnym Iraku i w Syrii.

Mandat Barzaniego wygasa 1 listopada; tego dnia w irackim Kurdystanie miały się odbyć wybory prezydenckie i parlamentarne. Ze względu na obecną napiętą sytuację przełożono je jednak o osiem miesięcy.

W niedzielę rozpoczęła się druga tura rozmów między armią iracką a peszmergami w sprawie kontroli nad przejściami granicznymi kurdyjskiej autonomii - podała iracka telewizja państwowa. Pierwsza runda negocjacji odbyła się w piątek i sobotę. Według Abadiego mają one przygotować grunt pod pokojowe rozmieszczenie irackich żołnierzy na przejściach granicznych z Turcją, Iranem i Syrią.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne