Reklama

Reklama

Ociekający seksem spot Putina. Szokuje czy śmieszy?

W internecie pojawił się spot reklamowy rekomendujący młodym ludziom głosowanie w marcowych wyborach prezydenckich na Władimira Putina. Spot przypomina nasze, polskie anegdoty o babie, która przyszła do lekarza. W reklamówce Władimira Putina młoda dziewczyna przychodzi do lekarza, aby poradzić się, jak miałby wyglądać jej pierwszy raz.

Specjalista w białym kitlu radzi młodej pacjentce: "Przede wszystkim trzeba pamiętać o bezpieczeństwie. Tym bardziej za pierwszym razem". "A może nie powinnam tego robić" - zastanawia się głośno młoda pacjentka. Lekarz zdecydowanie twierdzi, że trzeba.

Reklama

Chwali jej decyzję, że zrobi to z miłości i popiera jej wybór. "Z nim będzie bezpiecznie" - słychać głos zza kamery, gdy lekarz podnosi wzrok na kalendarz z portretem Władimira Putina. Uszczęśliwiona pacjentka idzie do lokalu wyborczego, aby oddać swój głos na premiera. Reklamówka jednych rozdrażniła mieszaniem intymnych sfer życia człowieka do polityki, a inni dostrzegają w niej kontynuację drwin Putina z demonstrującej opozycji.

W grudniu komentując wielotysięczną demonstrację "o uczciwe wybory" premier zakpił, że widząc białe wstążeczki na ubraniach demonstrantów sądził, że to akcja promująca bezpieczny seks. Miesiąc później opozycjoniści przynieśli na kolejną demonstrację plakaty z wizerunkiem premiera ubranego w prezerwatywę.

Zobacz kontrowersyjny spot:

Dowiedz się więcej na temat: pierwszy raz | seks | spot | Władimir Putin | wybory na świecie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje