Reklama

Reklama

Obama ma "kilku znakomitych" kandydatów na szefa Fed

Prezydent Barack Obama powiedział w piątek, że ma "kilku znakomitych kandydatów" na stanowisko szefa Rezerwy Federalnej (Fed), czyli banku centralnego USA, a decyzję podejmie jesienią. Przyznał, że to będzie jedna z najważniejszych decyzji jego drugiej kadencji.

Obama powiedział na konferencji prasowej, że obaj wskazywani przez media jako kandydaci: obecna wiceszefowa Fed Janet Yellen oraz były sekretarz skarbu w administracji prezydenta Billa Clintona Lawrence Summers to "świetne osoby". Zaznaczył jednak, że ma on "wielu doskonałych kandydatów". Powiedział, że decyzję o tym, kto po Benie Bernanke stanie w przyszłym roku na czele Fed podejmie jesienią.

Reklama

Prezydent przyznał, że wiele osób myśli, że to Summers jest faworytem, po tym jak bronił go w ubiegłym tygodniu na spotkaniu z Demokratami w Izbie Reprezentantów. Podkreślił, że bronił Summersa, bo pojawiło się w prasie wiele "nieuzasadnionej krytyki" i "ataków" na niego.

Obama podkreślił, że wybór nowego szefa Fed "będzie jedną z najważniejszych decyzji gospodarczych" jego drugiej kadencji. Powiedział, że jego celem jest znalezienie osoby, która z jednej strony będzie kontrolować inflację a z drugiej pomagać walczyć z bezrobociem. "Ale teraz to nie inflacja jest głównym wyzwaniem, ale to, że zbyt wiele ludzi jest bez pracy" - zaznaczył.

Do nowego szefa banku centralnego należeć będzie decyzja, czy i w jakim stopniu kontynuować dotychczasową "kryzysową" politykę monetarną Fed, czy też wrócić do bardziej tradycyjnej roli banku centralnego. Za rządów Bernankego Fed od pięciu lat utrzymuje bardzo niskie stopy procentowe; ponadto co miesiąc zasila gospodarkę tanim pieniądzem, skupując długoterminowe obligacje o wartości 85 mld dolarów.

Yellen, jeśli zostałaby wybrana na szefową Fed, byłaby pierwszą kobietą na czele tej instytucji. Cieszy się poparciem wielu  lewicowych senatorów demokratycznych, którzy w  sierpniu  wysłali do Obamy list apelując o jej wybór. Wskazywali na jej długą karierę w Fed i bliską współpracę z Bernankem w działaniach na rzecz walki z bezrobociem a także na fakt, że była jednym z pierwszych ekonomistów, którzy przestrzegali przed ryzykiem kryzysu na rynku nieruchomości.

Prasa spekulowała, że list senatorów z poparciem dla Yellen był odpowiedzią na plotki, iż faworytem Obamy jest jednak Summers, który jako dyrektor Krajowej Rady Gospodarczej (National Economic Council) przy Białym Domu pomógł Obamie przeprowadzić ogromny program pobudzania gospodarki w pierwszej kadencji. Ale jest postacią kontrowersyjną dla wielu Demokratów, bo to on odpowiadał za deregulację sektora finansowego za prezydentury Billa Clintona.

Dowiedz się więcej na temat: Barack Obama | decyzja | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje