Reklama

Reklama

Nowy francuski rząd? Wycofuje się kolejny kłopotliwy sojusznik Macrona

Dotychczasowy minister sprawiedliwości Francji i lider ugrupowania Ruch Demokratyczny (MoDem) Francois Bayrou poinformował w środę, że nie wejdzie do nowego rządu, który jest formowany po niedzielnych wyborach parlamentarnych.

"Podjąłem decyzję, że nie będę częścią kolejnego rządu. Wystąpię na konferencji prasowej dzisiaj o godzinie 17" - oświadczył w rozmowie z AFP Bayrou, nie tłumacząc swej decyzji.

Tymczasem rzecznik rządu Christophe Castaner powiedział, że rezygnacja Bayrou jest jego osobistym wyborem. Rzecznik dodał, że szanuje tę decyzję i wskazał, że "ułatwia ona sytuację" prezydentowi Emmanuelowi Macronowi. 

Reklama

Również minister ds. europejskich Marielle de Sarnez z ugrupowania MoDem nie będzie członkiem nowego gabinetu. Stanie za to na czele grupy parlamentarnej MoDem w Zgromadzeniu Narodowym, niższej izbie francuskiego parlamentu - poinformowało AFP źródło w tej centrowej partii.

Dzień wcześniej minister ds. sił zbrojnych Sylvie Goulard, także z MoDem, ogłosiła, że w związku ze śledztwem, które kładzie się cieniem na działaniach jej partii w Parlamencie Europejskim, nie chce być brana pod uwagę w przetasowaniach rządowych po niedzielnych wyborach parlamentarnych.

Od 16 czerwca toczy się wstępne śledztwo w sprawie zatrudniania przez MoDem z funduszy PE asystentów, którzy pracowali dla partii zamiast dla eurodeputowanych. Prokuratura wszczęła śledztwo na skutek informacji udzielonych przez byłego pracownika tej partii. Ujawnił on, że w latach 2010-2011 był wynagradzany z funduszy PE, choć w rzeczywistości pracował na potrzeby partii.

Według francuskich mediów sprawa może dotyczyć kilkunastu osób pracujących w siedzibie tego centrowo-liberalnego ugrupowania, zatrudnionych w latach 2009-2014 na etatach opłacanych przez PE.

W zeszłym tygodniu Francois Bayrou zapewniał, że fikcyjne zatrudnianie asystentów PE w jego partii "nigdy nie miało miejsca".

W ostatnich wyborach prezydenckich oraz parlamentarnych we Francji MoDem zawarł sojusz z ugrupowaniem La Republique En Marche (LREM) Emmanuela Macrona. Gdy 7 maja Macron wygrał wybory prezydenckie mianował ministrami członków kilku ugrupowań, w tym MoDem.

Nazajutrz po wygranej koalicji LREM i MoDem w drugiej turze wyborów parlamentarnych francuski rząd podał się do "technicznej dymisji", która została przyjęta przez prezydenta Macrona. Jednocześnie szef państwa ponownie powierzył premierowi Edouardowi Philippe'owi misję utworzenia rządu.

LREM zdobyła w wyborach znaczną większość - 308 mandatów w liczącym 577 Zgromadzeniu Narodowym - i nie potrzebuje głosów deputowanych MoDem, aby uchwalać ustawy w parlamencie; MoDem otrzymał 42 mandaty. Centroprawicowa partia Republikanie, ze 113 posłami, będzie najsilniejszym ugrupowaniem opozycyjnym. Większość bezwzględna w Zgromadzeniu Narodowym wynosi 289 mandatów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne