Reklama

Reklama

Nowe zarzuty wobec byłego premiera

Prokuratura w Tbilisi postawiła nowe zarzuty byłemu premierowi i szefowi MSW Gruzji Wano Merabiszwilemu, oskarżając go o to, że usiłował przeszkodzić w ustaleniu prawdy w sprawie głośnego zabójstwa w 2006 roku 28-letniego Sandro Girgwlianiego.

Prokuratura zarzuca Merabiszwilemu nadużycie władzy - podała we wtorek agencja AFP. Portal Civil.ge wyjaśnia, że prokuratorzy oskarżają byłego szefa MSW o działania z premedytacją, których celem było zatajenie dowodów i przeszkodzenie w ustaleniu prawdy o zabójstwie Girgwlianiego.

Obrońca Merabiszwilego Giorgi Cziwiaszwili przekazał, że zdaniem byłego premiera te zarzuty, jak i postawione mu wcześniej, są motywowane politycznie.

Reklama

Merabiszwili kierował resortem spraw wewnętrznych w styczniu 2006 roku, gdy Girgwliani został uprowadzony i zabity na przedmieściach Tbilisi. Po zabójstwie, jak przypomina Civil.ge, pojawiły się pogłoski, że w oficjalnym śledztwie zatajono możliwy związek tej sprawy z wysokimi rangą urzędnikami MSW oraz żoną Merabiszwilego. Girgwliani według tych pogłosek został uprowadzony krótko po tym, gdy obraził siedzących w kawiarni wraz z żoną Merabiszwilego urzędników MSW.

W 2006 roku aresztowano czterech oficerów MSW, który zostali skazani za pobicie Girgwlianiego, które spowodowało jego śmierć. Wyszli oni na wolność we wrześniu 2009 roku, m.in. dzięki prezydenckiej amnestii.

Rodzina Girgwlianiego zwróciła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który wydał wyrok w 2011 roku. Orzekł w nim, że nie ma wystarczającej bazy dowodowej, by "wyciągnąć tak daleko idące wnioski" jak ten, że porwanie i pobicie mężczyzny było uzgadniane z wyższymi rangą urzędnikami MSW.

Sąd dodał jednak, że "był zdumiony tym, jak różne gałęzie władzy współdziałały, by zapobiec wymierzeniu sprawiedliwości w tej strasznej sprawie".

Merabiszwili znajduje się obecnie w areszcie; został zatrzymany pod koniec maja pod zarzutem korupcji. Było to kolejne aresztowanie wysokiego rangą przedstawiciela poprzedniej ekipy rządzącej. Aresztowania zaczęły się po dojściu do władzy koalicji Gruzińskie Marzenie Bidziny Iwaniszwilego, która pokonała w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych partię prezydenta Micheila Saakaszwilego. Merabiszwili jest jednym bliskich współpracowników prezydenta.

Na jego zatrzymanie i zarzuty zareagowała Unia Europejska. We wspólnym komunikacie szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton i komisarz UE ds. rozszerzenia Sztefan Fuele podkreślili, że dochodzenie sądowe wobec byłego premiera powinno być "uczciwe, przejrzyste, niezależne i całkowicie zgodne ze standardami międzynarodowymi".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne