Reklama

Reklama

Norwegia: Załoga polskiego jachtu ewakuowana

Załoga polskiego jachtu, który u wybrzeży Norwegii wysłał sygnał SOS, jest już bezpieczna. W akcję ratunkową zaangażowano dwie łodzie oraz śmigłowce. Polacy nie odnieśli poważniejszych obrażeń.

Załoga prosiła o pomoc w związku z trudnymi warunkami pogodowymi - pisze norweski dziennik "Aftenposten". Jej członkowie zostali ewakuowani śmigłowcem.
Do zdarzenia doszło na Morzu Północnym około 80 kilometrów od miasta Bergen. Akcję ratunkową utrudniała pogoda. Fale miała wysokość od 6 do 11 metrów, a wiatr prędkość do 60 węzłów.
Nikt z członków załogi nie został ranny, choć niektórzy nawet dwukrotnie wpadali do wody.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje