Reklama

Reklama

Nocne Wilki: Dowieziemy sztandar zwycięstwa do Berlina

Rosyjscy motocykliści mają plan "B", gdyby nie wpuszczono ich do Polski. Na razie nie ujawniają jednak swoich zamiarów. Grupa prokremlowskich motocyklistów wyruszyła z Moskwy do Berlina szlakiem Armii Czerwonej. Jak zapewniają, chcą jedynie oddać hołd poległym żołnierzom, którzy uwolnili Europę od faszyzmu.

Tymczasem polskie władze zapowiedziały, że nie przepuszczą Nocnych Wilków przez granicę. Oficjalnie decyzja tłumaczona jest troską o bezpieczeństwo. Nieoficjalnie wiadomo, że motocykliści sympatyzujący z Władimirem Putinem brali udział w aneksji Krymu i wojnie w Donbasie.

Dziś dotarli do Mińska. Białoruska straż graniczna zapowiedziała, że nie będą oni mieli żadnych problemów z przekroczeniem granicy. Lider Nocnych Wilków Aleksandr Załdostanow w rozmowie z portalem Gazieta.ru stwierdził, że niezależnie od tego, czy Polacy ich wpuszczą czy nie, "sztandar zwycięstwa zostanie dowieziony do Berlina".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy