Reklama

Reklama

Niósł żonie śniadanie do łóżka. Został wzięty za włamywacza

Kobieta postrzeliła męża biorąc go za włamywacza. Ten chciał zrobić żonie miłą niespodziankę i przynieść jej śniadanie do łóżka.

Incydent miał miejsce w Fort Bragg w Północnej Karolinie. 28-letni zawodowy żołnierz Zia Segule wrócił wcześniej z pracy, nie informując o tym fakcie żony.

Reklama

Wcześniej 27-letnia Tiffany Segule włączyła alarm przeciwwłamaniowy, który włączył się, gdy jej mąż wrócił do domu.

Wystraszona kobieta wypaliła przez drzwi sypialni sądząc, że broni się przed intruzem. Jak się okazało, postrzeliła w klatkę piersiową własnego męża.

Na szczęście rana nie okazała się groźna, a pan Segule opuścił już szpital Cape Fear Valley Medical Centre.

"Czuję się dobrze" - skomentował w rozmowie z  Associated Press.

Natomiast pani Segule została przesłuchana przez policję. Jak stwierdziła, była zaniepokojona wzrastającą liczbą włamań w okolicy i to sprowokowało ją do takiej reakcji.

"Jeżeli jesteś kobietą i jesteś sama w domu, trzeba zrobić to co jest konieczne, by nie dać się skrzywdzić" - sąsiadkę bronił mieszkający obok Jose Estrella.

Dowiedz się więcej na temat: małżeństwa | USA | broń palna | broń palna w USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne