Reklama

Reklama

Nieoficjalnie: Komisja PE będzie debatować o praworządności w Polsce i na Węgrzech

Jak nieoficjalnie dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, w przyszłym tygodniu komisja wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego zbierze się w Strasburgu by zająć się między innymi problemem praworządności w Polsce i na Węgrzech. Przeciw obu krajom toczy się postępowanie z art. 7 traktatu unijnego.

"W porządku obrad posiedzenia komisji wolności obywatelskich PE, zaplanowanego na 16 grudnia w Strasburgu, znalazł się punkt dotyczący praworządności i procedur art. 7 prowadzonych wobec Polski i Węgier. Sytuację przedstawi unijny komisarz do spraw sprawiedliwości Didier Reynders i przedstawiciel fińskiej prezydencji. Potem odbędzie się dyskusja z europosłami" - poinformowało w środę PAP źródło.

Reklama

Do tej pory w Radzie UE odbyły się trzy wysłuchania Polski w ramach procedury z art. 7 traktatu UE. W 2018 r. Rada do spraw ogólnych praktycznie co miesiąc zajmowała się Polską w ramach punktów informacyjnych. W tym roku częstotliwość spadła, ale Komisja Europejska kilkakrotnie przekazywała informacje na temat praworządności w Polsce ministrom do spraw europejskich państw UE.

We wtorek w Brukseli ministrowie ci kolejny raz zajmowali się Polską w ramach procedury z art 7. Przedstawiciel Komisji Europejskiej przekazał na posiedzeniu informacje o sytuacji praworządności w Polsce.

Polski minister spraw europejskich wystąpił przed Radą

Komisji nie przekonały tłumaczenia w sprawie zmian w sądownictwie, jakie na wtorkowej Radzie przedstawił polski minister do spraw europejskich Konrad Szymański. Komisarz do spraw sprawiedliwości Didier Reynders oświadczył, że KE wciąż jest zaniepokojona wieloma kwestiami.

Z kolei Szymański powiedział po przedstawieniu przez Polskę informacji w sprawie sytuacji w sądownictwie, że państwa członkowskie uznały, że nie ma powodu do stawiania pytań.

"Wymieniliśmy opinie, myślę, że jest znaczące, że po wysłuchaniu informacji ze strony KE i, powiedziałabym delikatnie, komplementarnej informacji ze strony polskiego rządu, nikt nie chciał zadawać pytań. Państwa członkowskie przynajmniej na tym etapie uznały, że nie ma powodów do zadawania kolejnych pytań" - powiedział dziennikarzom w Brukseli Szymański.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje