Reklama

Reklama

Nieoficjalnie: Ambasadorowie przy UE przyjmą kolejne sankcje wobec Białorusi

Ambasadorowie państw członkowskich przy Unii Europejskiej przyjmą w środę kolejną, trzecią transzę unijnych sankcji wobec Białorusi. Ma zostać nimi objętych 29 osób i siedem podmiotów - poinformowało źródło unijne Polską Agencję Prasową.

Jak dodał rozmówca PAP, decyzja ma zostać formalnie zatwierdzona jeszcze w tym tygodniu.

Reklama

W listopadzie ministrowie spraw zagranicznych państw UE podczas wideokonferencji dali zielone światło dla prac nad trzecią transzą sankcji wobec przedstawicieli władz Białorusi za stosowanie przemocy wobec pokojowo protestujących demonstrantów. Prace nad nową listą restrykcji będą toczyły się na posiedzeniach grup roboczych.

Przygotowywanie kolejnej rundy retorsji przyspieszyły informacje o pobiciu 31-letniego Ramana Bandarenki, który zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Do śmiertelnego w skutkach pobicia doszło w Mińsku, gdzie zamaskowani mężczyźni zaczęli zdejmować biało-czerwono-białe flagi, wywieszane przez środowiska opozycyjne. Kiedy Bandarenka zwrócił mężczyznom uwagę, został pobity przez dwóch z nich. Zawieziono go na komisariat, skąd karetka pogotowia zabrała go do szpitala. Mimo operacji jego stan się nie poprawił i Bandarenka zmarł.

Sankcje m.in. dla Łukaszenki i jego syna Wiktara

6 listopada weszła w życie druga transza unijnych sankcji wobec przedstawicieli władz Białorusi, w tym Alaksandra Łukaszenki, za sfałszowanie wyborów prezydenckich i przemoc wobec protestujących.

Nowa lista obejmuje 15 przedstawicieli władz białoruskich. Osoby te są objęte zakazem wjazdu do UE i zamrożeniem aktywów.

Oprócz Łukaszenki na liście znaleźli się m.in. jego syn Wiktar, który jest doradcą prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego i członkiem Rady Bezpieczeństwa, szef sztabu prezydenckiej administracji Ihar Sierhiajenka, szef KGB Iwan Tertel, dowódca jednostki ALFA Siarhiej Zubkow, przewodniczący Sądu Konstytucyjnego Piotr Mikłaszewicz oraz przedstawiciele kilku resortów.

Brak odpowiedzi Mińska na propozycję dialogu

Sankcje to reakcja UE na dalsze tłumienie pokojowych protestów na Białorusi i brak odpowiedzi ze strony władz w Mińsku na propozycję dialogu.

Na przyjętej przez UE pierwszej liście objętych sankcjami przedstawicieli władz Białorusi odpowiedzialnych za fałszowanie wyborów i represje wobec protestujących znaleźli się m.in. szefowa Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Lidzija Jarmoszyna, jej zastępca oraz 10 innych członków tej instytucji, a także szef MSW Juryj Karajeu i jego zastępcy oraz dowódcy jednostek specjalnych, w tym OMON-u. W sumie lista zawiera 40 nazwisk.

Na Białorusi od wyborów prezydenckich 9 sierpnia trwają protesty, których uczestnicy domagają się ustąpienia Łukaszenki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje