Reklama

Reklama

Niemcy: Uratowano 35 górników uwięzionych 700 metrów pod ziemią

W kopalni we wschodnich Niemczech doszło do wypadku. Po eksplozji 700 metrów pod ziemią uwięzionych zostało 35 górników. Jak podaje "Bild", wszystkich pracowników kopalni uda się uratować. Wśród rannych jest 44-letni Polak - wynika z informacji "Die Welt".

W piątek przed południem w kopalni potażu w w gminie Teutschenthal, 150 kilometrów na południowy zachód od Berlina, doszło do eksplozji. 

Do akcji przystąpiły ekipy ratownicze, teren zabezpieczają służby ratunkowe. Górników udało się odnaleźć w bezpiecznym miejscu, gdzie dostarczono im tlen. Policja z Halle poinformowała na Twitterze, że wszystkie osoby będzie można wyciągnąć na powierzchnię.

Reklama

Dwie osoby zostały ranne. Jak poinformował Reuters, jedna z nich odniosła poważne obrażenia. Służby planują wyprowadzenie ich na powierzchnię przez nienaruszony szyb.

W kopalni w Teutschenthal, zamkniętej w 1982 roku, a w ostatnich 15 latach reaktywowanej, pracuje około 100 osób. Kopalnia nie zajmuje się jednak wydobyciem, a jest składowiskiem odpadów kopalnianych. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy