Reklama

Reklama

Niemcy: Trzy ofiary huraganu Niklas

Szalejący we wtorek nad Niemcami huragan Niklas spowodował śmierć trzech osób. Wichury sparaliżowały komunikację kolejową i ruch na drogach w wielu częściach kraju. Prędkość wiatru przekraczała w porywach 190 kilometrów na godzinę.

W Nadrenii-Palatynacie na zachodzie Niemiec zginęło dwóch mężczyzn w służbowym samochodzie, na który spadł potężny świerk. Na terenie Saksonii-Anhaltu powalony mur przygniótł jedną osobę.

Reklama

W Dolnej Saksonii i Nadrenii Północnej-Westfalii zawieszony został ruch pociągów regionalnych. Nieregularnie kursowały też pociągi dalekobieżne. W Bawarii odwołano wszystkie połączenia dalekobieżne. Przewracane przez wiatr drzewa blokowały tory. Dworzec kolejowy w stolicy Bawarii Monachium został zamknięty z powodu uszkodzenia dachu.

Wiatr uszkodził wiele domów, zerwał trakcje wysokiego napięcia. W największym niemieckim porcie lotniczym we Frankfurcie nad Menem z powodu wichury odwołano 170 lotów. Na terenie całego kraju kilka osób odniosło obrażenia.

Niemiecki Instytut Meteorologiczny DWD ostrzegał wcześniej, że Niklas może stać się jednym z najbardziej niebezpiecznych frontów burzowych ostatnich lat. Synoptycy spodziewają się, że w nocy z wtorku na środę huragan przesunie się na północny wschód.

Agencja APA podała, że w Mauthausen w Austrii zmarł w wyniku obrażeń głowy mężczyzna, który spadł z drabiny, gdy podczas burzy próbował zabezpieczyć zadaszenie tarasu.

Dowiedz się więcej na temat: huragany | bilans ofiar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy