Reklama

Reklama

Niemcy: Dzieci muszą utrzymywać również wyrodnych rodziców

Dorosłe dzieci muszą nawet wówczas łożyć na utrzymanie rodziców w Domach Opieki Społecznej, gdy ci wiele lat temu zerwali z nimi wszelkie więzi rodzinne. Taki werdykt wydał Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH).

Ojciec wyrzekł się syna. Przez ponad 40 lat nie rozmawiali ze sobą. Pomimo to syn musi przejąć część kosztów pobytu ojca w Domu Opieki Społecznej.

Reklama

W środę sędziowie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) przyznali Miastu Brema rację. Miasto podało do sądu urzędnika, ponieważ odmówił przejęcia części kosztów utrzymania (9000 euro) za pobyt w Domu Opieki Społecznej zmarłego przed dwoma laty ojca.

Storpedowane przez ojca próby zbliżenia

Syn się temu sprzeciwił. Od 43 lat nie utrzymywał kontaktów z ojcem, który wyrzekł się go, gdy miał 17 lat.

Później ojciec odrzucał ponawiane przez syna próby zbliżenia i wreszcie go wydziedziczył, ograniczając się do należącego mu się zachowku.

Zdanie przez syna matury ojciec skwitował jedynie wzruszeniem ramion, a jego zaręczyny skomentował słowami "Wiem, że masz fioła".

Dalekosiężne konsekwencje

Werdykt BGH będzie miał dalekosiężne konsekwencje. Bo w Niemczech żyje nie tylko coraz więcej ludzi starych, lecz również coraz więcej dzieci z rozbitych domów, z którymi rodzice zerwali kontakty. Ci zadają sobie teraz pytanie, dlaczego mieliby łożyć na ich utrzymanie.

Na to pytanie BGH dał jednoznaczną odpowiedź. Sędziowie orzekli, że prawo rodziców do alimentów nie wygasa nawet wtedy, gdy ci ostatni od lat nie utrzymują z dziećmi kontaktów.

W końcu przez jakiś czas opiekował się dzieckiem

"Nawet, jeśli ojciec zerwał kontakty ze swoim pełnoletnim synem", argumentował sędzia, "to jednak troszczył się o niego w pierwszych 18 latach jego życia".

W przekonaniu BGH zasadniczo wypełnił swoje obowiązki rodzicielskie, ponieważ "miało to miejsce w fazie życia, w której nieodzowna jest regularna i szczególnie intensywna opieka nad dzieckiem".

Jeszcze w postępowaniu ustnym, w styczniu 2014 roku, senat ds. rodzinnych argumentował, że rodzice, którzy nie godzą się na utrzymywanie stałych kontaktów z dziećmi, rezygnują z zasady "solidarności rodzinnej". Z tego powodu mogliby stracić prawo do alimentów.

AFP, dpa, tagesschau.de, dlf / Iwona D. Metzner

red. odp.: Alexandra Jarecka, Redakcja Polska Deutsche Welle


Dowiedz się więcej na temat: Niemcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy