Reklama

Reklama

Nie żyje trzech policjantów. Zamieszki w Wietnamie

Co najmniej cztery osoby zginęły w czwartek w starciach z demonstrantami niedaleko stolicy Wietnamu, Hanoi - poinformowało ministerstwo bezpieczeństwa publicznego tego kraju. Wśród ofiar śmiertelnych jest trzech policjantów.

Protestujący obrzucili siły bezpieczeństwa granatami, koktajlami Mołotowa i zaatakowali policjantów nożami. Do starć doszło we wsi Dong Tam w pobliżu Hanoi.

Reklama

Nie podano, w jakich dokładnie okolicznościach zginęli policjanci; agencja Reutera zastrzega, że nie mogła też od razu potwierdzić liczby ofiar.

Mająca siedzibę w Nowym Jorku organizacja obrony braw człowieka Human Rights Watch poinformowała, że spór w Dong Tam dotyczy praw do ziemi, i wezwała władze do wszczęcia "bezstronnego i przejrzystego" dochodzenia.

"Władze wietnamskie muszą uznać znaczenie prowadzenia dialogu i negocjacji z rolnikami w celu pokojowego rozwiązania sporów o ziemię, takich jak w Dong Tam, zamiast stosować przemoc" - powiedział zastępca dyrektora HRW w Azji Phil Robertson.

Ministerstwo bezpieczeństwa publicznego Wietnamu oświadczyło, że "władze już wszczęły dochodzenie w tej sprawie i aresztowały osoby łamiące prawo".

Ziemia pozostaje w Wietnamie własnością państwa, ale prawa jej użytkowników nie są często sprecyzowane ani chronione. Spory o grunty nie należą do rzadkości, chociaż najnowszy incydent był pierwszym od lat zabójstwem policjantów interweniujących przy takim sporze. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne