Reklama

Reklama

Nie będzie zarzutów w sprawie mordu we francuskich Alpach

W sprawie zabójstwa czterech osób we francuskich Alpach z 2012 roku nie zostanie oskarżony podejrzewany o ten mord brat jednej z ofiar, Zaid al-Hilli - podała w środę policja brytyjska. Nie zostaną mu postawione zarzuty ze względu na niewystarczające dowody.

Oznacza to - pisze agencja Associated Press - że sprawa morderstwa brytyjsko-irackiej rodziny pozostaje nierozwiązana.

Reklama

Policja brytyjska nie ujawnia nazwisk podejrzanych, póki nie zostaną im postawione zarzuty. Jednak po aresztowaniu w czerwcu zeszłego roku 54-letniego mężczyzny jego nazwisko podała francuska prokuratura. Zaid al-Hilli był podejrzany o udział w spisku w celu dokonania morderstwa.

W toku śledztwa informowano, że głównym wątkiem są sprawy rodzinne; śledczy brali pod uwagę spór między braćmi o spadek po ich ojcu.

5 września 2012 roku Said al-Hilli, jego żona Ikbal i jej matka Suhaila al-Allaf zostali zastrzeleni na kempingu w Saint-Jorioz. Rodzina podróżowała samochodem po francuskich Alpach. Czwartą ofiarą był francuski rowerzysta, który najprawdopodobniej na miejscu zbrodni pojawił się przypadkiem.

Z tragedii ocalały dwie córki małżeństwa al-Hilli, które wówczas miały cztery oraz siedem lat.

Dowiedz się więcej na temat: Alpy | morderstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL