Reklama

Reklama

Nepal: Nie żyje co najmniej 2500 osób

Co najmniej 2500 osób zginęło z powodu trzęsienia ziemi w Nepalu. Tylko w stolicy kraju Katmandu odnaleziono blisko 800 ciał. Jak podają służby ratunkowe najbardziej ucierpiała centralna część Nepalu i prawie milionowa stolica.

Na miejscu pracują ratownicy, którzy pod gruzami zniszczonych budynków szukają żywych ludzi oraz ciał ofiar. Do Nepalu poleci między innymi ekipa ratowników Państwowej Straży Pożarnej, która ma pomóc w poszukiwaniach.

W rejonie notowane są wstrząsy wtórne. Najsilniejszy miał 6,7 stopni w skali Richtera. Kolejna fala silnych wstrząsów wywołała panikę w Katmandu.

Zniszczeniu uległo wiele bezcennych zabytków, między innymi 60 metrowa wieża Dharara - jeden z symboli miasta. Rząd Nepalu już ogłosił powstanie funduszu na odbudowę w wysokości 100 milionów dolarów.

Reklama

Trwa ewakuacja turystów z kraju. Według szacunków władz w Nepalu przebywa obecnie około 300 000 obcokrajowców. Dziś z międzynarodowego lotniska w Katmandu wystartowały pierwsze samoloty cywilne.

Wstrząs o sile 7,9 w skali Richtera nastąpił w sobotę przed południem czasu lokalnego, jego epicentrum znajdowało się 80 km na wschód od miasta Pokhara w środkowej części kraju.

Nastąpiło także kilkanaście słabszych wstrząsów wtórnych. Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Nepalu od 81 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje