Reklama

Reklama

Nepal apeluje o pomoc humanitarną

Nepal nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć operacji ratowniczej i pomocy poszkodowanym po katastrofalnym trzęsieniu ziemi. Władze tego kraju apelują o pomoc humanitarną. W Katmandu pracują już ratownicy z Chin i Indii. Rano polskiego czasu dotarli ratownicy z Polski. W drodze są zespoły ratownicze m.in. z USA, Japonii i Izraela.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, w liczącym 28 mln mieszkańców Nepalu na każde 10 000 osób przypadało zaledwie 50 łóżek szpitalnych. Wielu ciężko rannych w Katmandu przywożonych jest do otwartego w lutym tego roku szpitala Bir Trauma Center, który dysponuje 200 łóżkami. Lekarze z tego szpitala twierdzą, że obecnie potrzebnych jest pięć razy więcej miejsc dla pacjentów.
Do Katmandu dotarły już szpitale polowe z Indii i Chin. Chiny wysłały grupę przygotowaną do pracy w warunkach wysokogórskich. - Jesteśmy pierwszą grupą medyczną z Chin. To także największy zespół, w którym są medycy wielu specjalności - powiedział Deng Shaoping, zastępca szefa chińskiej misji.
Pomoc finansową zadeklarowało wiele państw. Na obecnym etapie najważniejsze jest jednak zapewnienie podstawowej opieki rannym i ocalonym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy