Reklama

Reklama

Nastolatka nie zostanie odłączona od respiratora. "Ma opiekę, na jaką zasługuje"

Na początku stycznia 13-letnia Jahi miała zostać odłączona od aparatury podtrzymującej życie, ale rodzina wywalczyła zgodę na zabranie jej ze szpitala do domu.

13-latka z Oakland, u której kilka tygodni temu stwierdzono śmierć mózgową (po komplikacjach przy usuwaniu migdałków) jest pod opieką lekarzy w prywatnym domu. Adres utajniono ze względów bezpieczeństwa w związku z pogróżkami, które dostawała rodzina.

- Nareszcie ma właściwą opiekę i leczenie, na jakie zasługuje. Nie jest traktowana jak roślina, a jak niewinna dziewczynka, którą jest - cieszy się Omari Sealey, wuj Jahi.

Dowiedz się więcej na temat: nastolatka | respirator

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje