Reklama

Reklama

Nalot na obóz dla uchodźców w Syrii. Kobiety i dzieci wśród ofiar

Co najmniej 28 osób zginęło w ataku lotniczym na obóz dla uchodźców wewnętrznych w syryjskiej prowincji Idlib - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Wśród ofiar mieszkających nieopodal miasta Sarmada na północy kraju są kobiety i dzieci.

Na nagraniu wideo umieszczonym na Facebook'u jednego z syryjskich Lokalnych Komitetów Koordynacyjnych widać dziesiątki spalonych namiotów. Na razie nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za naloty. 

Reklama

Niektórzy komentatorzy obwiniają siły reżimowe Baszara al-Assada.

Zdjęcia z miejsca ataku pokazały ludzi gaszących płonące namioty w w prowizorycznym obozie.

Według cytowanego przez agencję Reuters aktywisty Abu Ibrahina al-Sarmadiego, który rozmawiał z ludźmi w pobliżu obozu, doszło w nim do dwóch ataków z powietrza. Rozmówca Reutera powiedział, że w obozie znajdowali się uchodźcy z Aleppo i Palmiry i że ranni zostali przetransportowani na przejście graniczne Bab al-Hawa, by znaleźć pomoc w Turcji.

Centrum Syryjskiej Obrony Cywilnej, zwanej też Białymi Hełmami, podało na Twitterze, że w ataku na obóz zginęło ponad 30 osób. (Białe Hełmy niosą pierwszą pomoc na terenach pod kontrolą opozycji, gdzie załamała się infrastruktura medyczna).

Nalot na obóz uchodźców potępił w czwartek Biały Dom.

"Nie ma usprawiedliwienia dla ataków na niewinnych cywilów, którzy musieli opuścić swe domy, uciekając przed przemocą" - powiedział rzecznik Białego Domu Josh Earnest na codziennym briefingu.

"Ludzie ci są w niewyobrażalnie rozpaczliwej sytuacji i nie ma usprawiedliwienia dla akcji militarnej, której stają się celem" - powiedział rzecznik.

Dowiedz się więcej na temat: Syria

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama