Reklama

Reklama

Największe ćwiczenia RAF od dekady. Brytyjczycy trenują obronę przed atakiem Rosji

Brytyjskie lotnictwo prowadzi największe od trzynastu lat ćwiczenia sił powietrznych z udziałem ponad 30 samolotów, w tym dwudziestu najnowszych myśliwców Typhoon. Manewry związane są między innymi z rosnącą aktywnością rosyjskiego lotnictwa w rejonie Wysp Brytyjskich. Mają stanowić wzór dla ćwiczeń RAF w "erze post-afgańskiej".

Szkolenia noszące nazwę "Rising Panther" trwają już od 19 marca, jednak dopiero w ostatnich dniach brytyjskie Ministerstwo Obrony zdecydowało się na rozpowszechnienie informacji na ich temat. Głównym tematem działań jest obrona terytorium Wielkiej Brytanii przed zmasowanym atakiem powietrznym.

Reklama

Podczas jednej z misji treningowych zrealizowanych w ramach "Rising Panther" około 20 myśliwców Eurofighter Typhoon, startujących z baz lotniczych w północnej i wschodniej Anglii oraz Szkocji, prowadziło obronę przed "zmasowanym atakiem powietrznym" symulowanym przez samoloty Tornado nadlatujące od strony Norwegii. Obrona była koordynowana przez kontrolę naziemną, przy wsparciu samolotów AWACS i Sentinel, których użyto w tej roli po raz pierwszy. Wycofanie się po 13 latach obecności w Afganistanie umożliwiło realizację tego typu działań na szeroką skalę.

Nie jest tajemnicą, że przyczynkiem do tego typu ćwiczeń stały się coraz częstsze rajdy rosyjskich bombowców strategicznych, takich jak Tu-95 Bear, w rejonie Wysp Brytyjskich i Morza Północnego. Stanowią one nie tylko polityczny sygnał, ale też ostrzeżenie o realnym zagrożeniu atakiem przenoszonych przez nie pocisków manewrujących, które mogą nadlecieć ze wschodu i północy, stąd symulowane podczas ćwiczeń ataki od strony Skandynawii. Na tego typu zagrożenie brytyjska obrona powietrzna musi być stale przygotowana, podobnie jak miało to miejsce w czasie Zimnej Wojny.

Dlatego "Rising Panther" to jedynie pierwsze z sześciu  tego typu kompleksowych ćwiczeń, jakie corocznie ma realizować RAF w zakresie obrony terytorium kraju przed zagrożeniem z powietrza. Jak poinformował rzecznik prasowy brytyjskiego ministerstwa obrony, "Rising Panther" są też pierwszymi ćwiczeniami dla RAF w "erze po Afganistanie".

Przez lata działania brytyjskiego lotnictwa kojarzyły się głównie z operacjami stabilizacyjnymi. W przyszłości regularnie będą odbywać się ćwiczenia sprawdzające w powietrzu możliwości przechwytujących Typhoonów i dedykowanych atakom na cele naziemne Tornado. Skutkiem ma być podniesienie umiejętności walki powietrznej. Jednocześnie Wielka Brytania chce przekazać Rosji wyraźny sygnał, że jej terytorium jest dobrze chronione a kraj gotów jest do potencjalnej konfrontacji politycznej, ale też do odparcia agresji militarnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy